Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Zwróć uwagę, ze Krab ma teraz odrodzoną szkołę Hiruma, która to zapobiega takim ewentualnością.
lekki off-topic: Hanson, właśnie zauważyłem banner w twoim podpisie. powiedz mi, co ma wspólnego Saori z "purity" i "honor"?
Poza tym odwołam sie tu do RPG. Czy wiesz czym zajmowała się stara szkoła a obecnie odnaleziona i zrestaurowana Hiruma ? Otóż nie była to szkoła zwiadowców i nie nie zajmował się tak zwanym bronieniem karba przed partyznacką taktyką. Szkoła zwiadowców hiruma już bardziej tylko że według drogi kraba i nie tylko specjalizuje się ona w walce z krainami cienia i to przy nich ma bonusy. Stara-odnaleziona szkoła była szkołą typowo wojowników szybkich i zwinnych polegających na wsyportowaniu, atletyce refleksie całkowicie inna od szkoły hida. Nie ma jednak żadnych zdolności do przeciwdziałania partyzantce.
Stara-odnaleziona szkoła była szkołą typowo wojowników szybkich i zwinnych polegających na wsyportowaniu, atletyce refleksie całkowicie inna od szkoły hida. Nie ma jednak żadnych zdolności do przeciwdziałania partyzantce.
Powinni opłapkować cały teren ich przemarszu tak żeby karab był zmęczony (może wręcz zamęczony) ciagłymi atakami.
A co do krabów to powiem tak: zamiast mordować mały oddziałek i gorzelników to trzeba było wszystko załatwić droga daidoji. Znaczy sie wysadzić w powietrze tak żeby krab nigdy wiecej nie pokusił sie o atak na żurawia. Jesli jednak odpuścimy juz sobie proch to tez zrobic to w stylu daidoji adakowac z zaskoczenia, zaszczuć armie smoka, zabić im generała, sprawić że wojan była by zbyt kosztowna, spalic zapasy, zatruc wodę, i zostawić w zimie na śmierć od głodu i mrozu. Tak powinien zadziałac żuraw a nie jak idiota stawac z krabem do walki w polu.
Bo to juz nie jest żuraw.
Po za tym według prawa rokuganu liczą się zeznania a nie dowody a czyje słowo jest więcej ważne od słowa zurawia i popierających go rodzin cesarskich, urzędników cesarskich na najwyższych stanowiskach i wszystkich którzy mają u żurawia dług wdzięczności ( a przynajmniej kiedys tak było kiedy żuraw miał taką pozycję).
A co do technik to nim sie pokazały na kartach to były przedstawione w erpegu podobnie jak cała szkoła. A dla mnie erpeg jest wyznacznikiem.
Bo to juz nie jest żuraw. ...A co do technik to nim sie pokazały na kartach to były przedstawione w erpegu podobnie jak cała szkoła. A dla mnie erpeg jest wyznacznikiem.
Kakita Tatsuyoshi napisał:Bo to juz nie jest żuraw. Czyli Twoim zdaniem żuraw, który zniżał się do niehonorowych taktyk to był prawdziwy żuraw, a taki stosujący honorowe zagrania to nie żuraw?
Tak, tak uważam. Wcześniej żuraw sparwiał że jego czyny były honorowe gdyż nikt nie śmiał powiedzieć inaczej. Cały czas jednak żuraw był bardzo honorowym kalnem.
a czyje słowo jest więcej ważne od słowa zurawia i popierających go rodzin cesarskich, urzędników cesarskich na najwyższych stanowiskach i wszystkich którzy mają u żurawia dług wdzięczności ( a przynajmniej kiedys tak było kiedy żuraw miał taką pozycję
A co do Żurawia. Jak w 1wszej edycji Uji i jego ludzie propagowali wysadzanie armii Lwa za pomoca prochu nikt nie pyskowa
Self-Appointed Prophet of Doom:Something like :6/4/3Limited : Put a -1 gold cost token on a target peronality . Random dude:Just shut up Self-Appointed Prophet of Doom <_<.
Problem polega na tym, czy ludzie grajacy w 1 ed sa w staniew przeskoczyc do obecnych realiow. Tatsuyoshi ma problem, inni nie. Dlatego nie dojdziecie do porozumienia.
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.
Przyznaje że przeżucić się na to co jest obecnie w storylinie to dlamnie coś niepojętego. Obecne status quo jest w 99% nie do przyjęcia dla mnie. Tak jestem santymantalny i nie potrafię się dostosować. Śledze storylina żeby mieć pojęcie co się obecnie dzieje bo to przydaje się w grze w karty. Jednakże jako erpegowiec nie znoszę obecnych czasów i rani moje oczy i uszy to co dzieje się obecnie nie tylko z żurawiem ale i ogólnie.