Autor Wątek: Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy  (Przeczytany 17384 razy)

Maniek

  • Phoenix Clan
  • inexperienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 123
    • Zobacz profil
Taa.. To był mój pierwszy Kotei i napewno nie ostatni.

Zabawa była przednia, dużo fajnych machapów no i udało mi sie wejśc do top 8 i zostać top fenolem :D

Dzieki wszystkim za wspólną zabawę i do następnego razu.


Walec

  • eternal Personality
  • Wiadomości: 2747
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #1 dnia: 2008-03-10, 08:08 »
Wielkie dzieki wszystkim bawiłem się świetnie
Secial thx for:
orgom za zorganizowanie takiej imprezy
Warszawy że się pojawiła i jak zwykle rozruszał towarzystwo:)
Kitsune ale ja nie wie jak on działa kurde:)
Krakowa za OZON i impreza gra całą noc:) (dalej nie wiem o której się pokulałem do pokoju:P)
I Przemyśla zwami zawsze jest fajnie:) i pamiętaj Popkorn to ja jestem przysłowiowe słońce a ty przysłowiowa motyka - słońce ... motyka:)

Special respect dla Pinokya za tekst:
"Wiem że na to zasługuje ale nie będę taki jak on"

Special disrespect dla wiadomo kogo za to że zwycięstwo ma dla niego wieksze znaczenie niż uczciwość i dobra zabawa - gratuluje mu sukcesów

zdjęcia mozna ściągnąć tu http://rapidshare.com/files/98306353/kotei.rar.html
lub skoczyć na picasę i przejrzeć sobie tu
http://picasaweb.google.pl/przemek.kowalczyk/Kotei2008?authkey=BxbF4tOFkz0
Walec
_________________________________________________________
*Order of Black Muppet first chewbaca  * legendary sidekick to comic gonzo * Most famous Jokespeaker
* Legendary tomatoe dodger*

popkorn

  • inexperienced Personality
  • Wiadomości: 173
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #2 dnia: 2008-03-10, 08:41 »
siemanko


i  ja sie przylaczam do podziekowan, glownie dla osob, ktore namowily mnie na przyjazd i granie po przerwie trwajacej od KD ( fajnie sie ludzie patrzyli jak o kazda karte pytalem " co to robi? " :)

No i dla Walca za to. ze ( jak zwykle) chcial ze mna pic :)

gratulacje dla wyciezcow !

I jeszcze jedno - farest travelera podzielilismy miedzy soba z Niebem , bo ja mam najdalej do wrocka w prostej linii, a on ma jakies 200- 300 metrow dalej do dworca :)


popkorn
url=[/url]

kunoichi

  • Phoenix Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 318
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #3 dnia: 2008-03-10, 09:01 »
Witam.

Kotei był niezwykle udany. Przede wszystkim podziękowania organizatorom za masę roboty jaką wpakowali w to przedsięwzięcie. Szacuneczek.

Ludziom, bo dopisali. Liczba uczestników spokojnie przewyższa kilka-kilkanaście innych imprez tego typu, mamy czym się pochwalić. Taka liczba pokazuje, że mimo wszystko potrafimy się nieźle bawić i zorganizować, co w przyszłości może zachęci ludzi z zagranicy do odwiedzin, szczególnie że na Węgry po raz 2 z rzędu jedzie nasza reprezentacja. Czas aby i oni nas nawiedzili.

Dziękuję wszystkim, z którymi miałem okazję pograć, porozmawiać. Co jak co, ale założę się, że nie ma nigdzie indziej takiej atmosfery do gry jak u nas. No i pozytywnie nastawionych ludzi. Z tego co Horror pisał, na obczyźnie np: ludzie najpierw ustalają nagrody potem grają/ lub słynna już akcja między  Krabem i Żurawiem, gdzie jeden koleś pazernością przegiął pałe. U nas tego nie widziałem, wręcz przeciwnie - szacuneczek (poza dwoma przypadkami w top 16 - Lew Skorp i potem top 8 Skorp - Żuraw z  tym samym Skorpem).

Special thx imienne (kolejność przypadkowa) - Songohanks władca sklepiku, Jager, Sejmitar, Elendil, Rafciu za najlepszą/najciekawszą grę, Skorpion, którego imienia nie znam, a który miał ze mną pecha w grze - sympatyczny gość :wink:, tak samo jak mantisowy gracz, no i mojemu sideckick'owi Tatsuyoshiemu.

Takie moje spostrzeżenie. Nie mam porównania z zagranicą, ale wydaje mi się że poziom graczy w Polsce jest wysoki. Jest u nas elita graczy, którzy grają konkretnie. Np: Ertai, który chyba ma zawsze perfekcyjnie opanowane swoje decki, czy Aoshi ktory wywala Żurawia w inny wymiar. Granica powoli się mimo to zaciera np: dla mnie niespodzianką był militarny Żuraw w top 16, czy Feniks na Kyuden Asako.

Podsumowanie - dyshonor żyje o trzeba go ubić.

Kamos

  • Crane Clan
  • blank Personality
  • *
  • Wiadomości: 65
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #4 dnia: 2008-03-10, 11:32 »
Dopiero teraz udało mi się dostać do kompa więc piszę spostrzeżenia po weekendowe... Było super! Mój pierwszy KOTEI a zarazem pierwszy z udziałem graczy z Wadowic (niestety tylko trzech a było chętnych więcej) i przyznam się że bardzo miłe zaskoczenie bo 2 z nas udało się dojść do top 16 (ja i Kempy). Atmosfera jest niesamowita i już teraz jestem pewny na 100% że za rok też się pojawię...

Z podziękowań to:

Dla organizatorów za całokształt, kawał dobrej roboty...

Dla ekipy Szczecińskiej za niesamowity kop pozytywnej energii chłopaki całkowity respect z mojej strony (partyjka w Cytadelę wymiata, gratulacje dla horrora za wygraną :) )

Dla wszystkich moich przeciwników a w szczególności dla Marka "Marcekiego" za fenomenalną partię w oparach absurdu psychicznego i "całokształt" a także dla Ertaia (on już wie za co :) )

Dla Kempego i Geralta za wyjazd i świetną zabawę przez te trzy dni (sesje  w Contrę 4 z Kempym i Mario Karta razem z Szymonem w hotelu)

Dla ekipy z Krakowa, chłopaki dzięki za wszystko!


Gratulacje dla zwycięzców!!!


Ach i jeszcze jedno....

"Nobody expects the Spanish Inquisition!"
"They say the festival may be cancelled."

Niebo

  • blank Personality
  • Wiadomości: 78
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #5 dnia: 2008-03-10, 11:35 »
Organizacja na 5 z plusem!!!

Impreza super!!!

Walec (motyka) dzieki za karty, flaszeczke i mizianie po sutach!!!

Jaca - od wczoraj bede cie nazywal (pomysł Krzemiana) mała cysterna HIDA

Krzemian - ciszej !!!

Santos - respekt za podwozke i tekst podczas naszych nocnych potyczek "teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie i teraz też nie  :)

Popkorn bez komentarza :)


Raven - dałes dupy na całej lini teraz bedzie sie to za toba ciagnelo rok w rok jak za niektorymi ludzmi w środowisku L5r. Walec w tym przypadku ty jestes SŁOŃCE ale to wyjatek.

Imprezka naprawde udana , jedyne czego załuje to ze opuscilem sobotnia impreze na rzecz madnesa, i nawet wygranie tego gowna nie zrekompensuje mi morza wodki ktorej nie wypilem z wami chłopacy (Czesio rox) a droga sprawa ze nie mialem czasu powalczyc w top 8 o top konia i final !!!

Wielkie dzieki i mam nadzieje ze powalczymy za rok conajmniej w tym samym gronie !!!

Powiedzmy ze gratulacje dla zwyciezcy!!!

pozdro !!!
rzana's HunterZ Team Member


mihau

  • Dragon Clan
  • experienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 414
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #6 dnia: 2008-03-10, 12:29 »
Ghm ghm …

Teraz JA !


1st – Wielkie pokłony dla Gargamela że nadal daje sobie z nami rade i nie wymięka – czyli wielki dzięki dla Ekipy za organizacje !!

2nd – Cześć i Chwała wielkiemu zwycięscy i niech jego imię będzie sławione we wszystkich salonach masarzu i barach mlecznych stąd po koniec wszechświata!

3rd – Chwała wszystkim pokonanym !

Wypominki:

- wielkie pokłony dla Muketsu za kilometr bandaża !

- dzięki za najprzyjemniejsza grę Fonolowi – Determinacja -> Haried -> Satsu (nie za pomne Ci tego !!)

- dzięki względem powyższego iż widziałem na własne oczy że Fenol – Wcisk (jak to ładnie nazwaliście) działa – szkoda że mnie wcisnął

- Yetiemu za koncepcje deku – mam już taki sam

- MiRazowi za karty i meline w Trójmieście

- Walcowi za to że tak usilnie pomagał mi się Oświecić i za to że już wiem ze jego Awatar idealnie do niego pasuje :D:D:D

- dzięki też za wszelakie wymiany / kupna i sprzedaże mam nadziej ze wszystkie gęby się cieszą tak samo jak moja

- BEST TXT KOTEJA -> „Ja ku*** pier*** koleś odpalił The End iS Near! Wyobrażasz sobie ?! Kur *** ! The End is Near !! … ” – Maciek – R E S P E K T !



PS1: Wszem i Wobec ogłaszam że nie będzie Koteja na który nie będę grał OŚWIECENIEM !

PS2: Z bosterków za wygranie Haiku wyciagnełem – nie zgadniecie co ? – tak tak tak -> Brothers In Arms Exp !!!!

Oto zwycięskie haiku:

W wiosennym deszczu
Piękna Dziewczyna
Szeroko Ziewa



---


Poza wszystkim czyli z głębin siebie-> Grałem w SW, LotRA, Warlordy itd., itd., jeździłem na różne konwenty, turnieje i spędy wszelakie. NIGDY nie było nigdzie tak przyjemnie jak z Wami. Wielkie dzięki że powrót do krążków po 6-letniej przerwie jest tak przyjemny. Bardzo mi było miło poznać was wszystkich, każdego z osobna i uścisnąć wam dłonie !

Dzięki !

elendil

  • Personality
  • Wiadomości: 218
  • suffer not the witch to live!
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #7 dnia: 2008-03-10, 12:45 »
to i ja sie dolacze... pewnie zaraz znowu sie na mnie Sejmitar obrazi, albo mnie zbanuje (chociaz orgaznizacyjnie nie mam prawa sie zbytnio czepiac bo bylo naprawde niezle, no moze poza jednym: ja chce koteie "pod chmurka"  :D )

graty dla Kluska za 2gie miejsce
graty dla Ertaia za 3cie i Pinokia (oczywiscie!! dzieki Cheik za poprawe) za 4te

graty dla zwyciezcow pozostalych turniejow pobocznych

podzieki dla ekipy z Gliwic i Przemysla i innych "starych", ktorzy dojechali za niezla zabawe (szczegolnie w SOLO), w szczegonosci tym co mi kart do decka napozyczali :]

podzieki dla Sejego za uznanie dla mojego haiku (jak kto chce to mu moge je na privie napisac ::P :P)

Kotei zaskoczyl mnie pozytywnie. Jak wiadomo narzekalem po poprzednim (nawet Sejmitar sie na mnie obrazil i mial sie nigdy do mnie nie odzywac :P), tym razem z przyjemnoscia pochwale. Miara koteia jest zabawa a ta byla przednia. Zasdluga to wszystkich ludzi, ktorzy dopisali i orgaznizatorow bo orgazniowali turnieje, ktore te zabawe mogly zapewnic i stali na wysokosci zadania a nad wsyztskim czuwal Jego Lordowska Mosc Sejmitar :P, poza pewnymi zgrzytami naprawde bylbym zadowolony ze swojej obecnosci na Koteiu. Niestety pewne zgrzyty zepsuly mi ogolny nastroj sielankowej zabawy:

po pierwsze:
w top 16 obowiazkiem orgazniacji jest poinformowanie o jasnych zasadach gry. Czy wyszedl ktos i powiedzial glosno wszystkim, ze gramy do 2 zwyciestw, ze w razie nierozstrzygnietej gry o czasie przyjmujemy takie a takie zasady wylonienia zwyciezcy? Chyba tego nie zrobiono, bo pozniej jak wiadomo dzialy sie dziwy. Gdyby to uczyniono - nie byloby najmniejszych klotni, a tak smrod jest mocny.

po drugie:
Drozdzu. Za duzo na glowie tego biednego chlopaka i sie w topowych grach pogubil z sedziowaniem. Odsylam do gry Aoshiego czy Walca z Burakiem w niedziele. Nie mam duzych pretensji do Drozdza ogolnie, bo to swietny gosc, ale mialem wrazenie, ze przez natlok zadan (orgazniacja, obsluga kompa, sedziowanie, itd...) chlopak przestaje sobie radzic. I to bylo widac. Szczegolnie jak pomocy chyba zbytniej nie mial :]

po trzecie:
Burak. Powiedzialem Ci co o Tobie mysle, juz po grze w z Walcem. takim zachowaniem zreszta sympatii nikogo nie zdobedziesz. Byc moze masz to glebokim powazaniu, ale Legenda to nie M:tG, tu staramy sie tworzyc prawdziwie kumpelska atmosfere. Dla ludzi, ktorzy nie potrafia tego pojac, a tym bardziej nie potrafia odczuc ducha Legendy i kodeksu Bushido - miejsca nie ma. Zachowales sie jak smarkacz i kawal gnojka. Zepsules cala przyjemnosc gry wielu ludziom.
Zreszta to nie tylko problem Buraka, bo takich zachowan bylo wiecej, i nie tylko na tym Koteiu. Dla niektorych osob nie liczy sie to z kim grasz, jak grasz, tylko czy wygrasz. Inaczej sie dobrze nie bawisz. "Bede sie klocic, nawet jak widac jasno na stole, ze szans najmniejszych nie mam, a noz widelec kostka pokaze inaczej". To jest zachowanie niegodne samuraia, to jest zachowanie godne pogardy.
Podobno Burak wygral tego Koteia, dla mnie zatem ten Kotei nie ma zwyciezcy.To najgorsza informacja z mozliwych - bo to oznacza, ze przestaje liczyc sie duch gry a tylko samo zwyciestwo, niewazne w jaki sposob. A to moze zmotywowac innych do podobnych zachowan.
Jezeli chcemy aby turnieje i atmosfera w tej dla wielu ulubionej grze byla wyjatkowa wszyscy musimy o to dbac i nie mozemy pozwolic nikomu na tego typu zachowania. Przymykanie oczu i udawanie, ze sie nic nie stalo na pewno nie pomoze.

Brac przyklad z Pinokia, ktory powinien dostac nagrode Fair Play. Wygral z Burakiem gre nr 1 w polfinale, w 3ciej mogl spokojnie grac taktyka Buraka (zreszta upominanego przez sedziego za gre na czas), czyli totalnie przedluzac gre i zakonczyc ja zwyciestwem (z powodu zakonczonego czasu), ale poddal gre, nie przedluzal, a potem stwierdzil, ze gra dla przyjemnosci a nie samej checi wygrania i nie bedzie sie znizac do poziomu swojego przeciwnika. Dla mnie Pinokio to zwyciezca tego Koteia.

Staralem sie byc kulturalny w tym co napisalem, ale jak Sejmitar uzna, ze przesadzilem, coz, bana sie nie boje, bo i tak rzadko zagladam na to forum :]

zdravim,
elendil

Napisałeś jak najbardziej kulturalnie - odpowiedź będziesz miał dalej, ale uwaga do wszystkich pyskówek tolerowac nie będe - Drożdż

No i to jest problem, że rzadko może wielu wyszło by to na dobre i mam nadziej, że się będziesz pojawiał częściej
Phoenix Clan Rocker * Grouser * Beerspeaker * Coca-Kolat
"I was Born To Ride" - Isawa Tsuke

Maniek

  • Phoenix Clan
  • inexperienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 123
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #8 dnia: 2008-03-10, 12:56 »
Kolego nie wiem czy przypadkiem nie pomyliłeś osób bądź ksyw bo Burak wcale nie grał nic w niedziele, bo w ogóle nie wszedł do top 16.

Burak na co dzień używający takiej ksywy to:
Piotr Burakowski
5:3 w Swissie
zamieszkujący Szczecin
2 w pierwszej edycji ligi.


kunoichi

  • Phoenix Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 318
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #9 dnia: 2008-03-10, 13:01 »
Tu chodzi o Ravena. Z Aoshim zagrał to samo - przetrzymanie.

elendil

  • Personality
  • Wiadomości: 218
  • suffer not the witch to live!
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #10 dnia: 2008-03-10, 13:15 »
Kunoichi - przetrzymanie to maly problem. Problemem jest zachowanie owego indywiduum po zakoczneniu czasu.

Przepraszam zatem Buraka (prawdziwego), za to, ze moglem go obrazic wykorzystujac jego xywke do nazywania zwyciezcy Koteia.
No coz. Burak to slowo dosc obelzywe i w takim kontekscie zostalo uzyte przeze mnie. Ale jesli jest potrzeba i zeby zamieszania nie bylo, moge zaczac go nazywac inaczej :]. Moja inwencja tworcza pod tym wzgledem jest raczej nieograniczona, ale moze dam sie wykazac innym? oglaszam zatem konkurs na xywke dla Wiadomo Kogo. Zwyciezca dostanie ode mnie zimnego browara na nastepnym Koteiu ;]
Phoenix Clan Rocker * Grouser * Beerspeaker * Coca-Kolat
"I was Born To Ride" - Isawa Tsuke

Chemik

  • Spider Clan
  • experienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 448
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #11 dnia: 2008-03-10, 13:17 »
Kotei na duzy in +.

Nie bede sie rozpisywal co do klimatu bo mi sie podobalo, zycie towarzyskie bylo na totalnie maksymalnych obrotach (picie w drodze do, granie i picie wiczorem, pass przez eliminacje, biba wieczorem, biba prze finaly, picie w drodze powrotnej lol...), gralo sie fajnie i wiekszosc ludzi byla naprawde ok.

Organizacja zmiescila sie ze wszystkim chodz np dysproporcja w nagrodach za turnieje (madness vs dwu glowy) mogly popsuc komus smak zwyciestwa...

Zgadzam sie z `em, Drozdz jest w pyte wielki pod kazdym wzgledem i pokazal to na koteiu ale przydala by sie mu pomoc...

A teraz zajebiscie wielkie minusiki:

- Aoshi - nagroda za fair play... Ciesz sie ze nie trafiles na mnie z takim numerem...
- Raven - mysle ze wykorzystales zapas szczescia w rzutach kostka na nastepne 10 kotei sezonow... IMO miales wielkie szczescie tez w finale kiedy Klusek przywalil byka jaki mu sie nie zdarza nigdy... Mowia ze zwyciesca nie musi sie tulmaczyc. Zgadza sie wszyscy wiedza jak wygladala twoja droga do finalu i zdaniem wielu win ci sie nie nalezy...

BTW: Elendil 4 byl Pinokio a nie Popkorn.

Cytat: "kunoichi"
Tu chodzi o Ravena. Z Aoshim zagrał to samo - przetrzymanie.


Trafila kosa na kamien lol... Jeden bardzej fair od drugiego...

Hanson

  • Scorpion Clan
  • experienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 464
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #12 dnia: 2008-03-10, 13:27 »
Cytuj
Sphere of Knowledge - Theme Deck : Adam Hans (Crane) z ... no właśnie, bo zapomniałem ?

Jak w opisie, Bochnia.

Kotei w tym roku naprawdę się udał. Miażdząca frekwencja (porównując z zeszłym rokiem), dużo przebranych osób (brawo za włożoną prace!), generalnie przyjemna atmosfera.

Dzięki wszystkim za dobrą zabawe!

Pozdrawiam,

Adam

Kakita Aoshi

  • Crane Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 660
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #13 dnia: 2008-03-10, 13:32 »
Cytat: "Chemik"
- Aoshi - nagroda za fair play... Ciesz sie ze nie trafiles na mnie z takim numerem...


Cytat: "kunoichi"
Tu chodzi o Ravena. Z Aoshim zagrał to samo - przetrzymanie.


Trafila kosa na kamien lol... Jeden bardzej fair od drugiego...


Będzie krótko i szybko.

Jeśli coś ci sie wydaje to wal z mostu a nie piszesz jakieś nie domówienia i insynuacje i żeby było jasne nigdy w zyciu nie zdarzyło mi się jeszcze aby moja jakakolwiek gra doszła do czasu pierwsza w historii była gra z kolesiem w top 8, moje gry trwaja krótko wygrywam albo wtapiam.
 
Bo z twojego opisu wynika, że wyczyniałem jakieś dziwne rzeczy w dodatku zdaje sie że z toba niegrałem wiec albo piszesz o co ci chodzi albo nie powinieneś się wypowiadać w sprawach które cie nie dotycza i tyle w temacie.  

PS. mój raport z decklista powinien się dzisaij wieczorem pojawic tu na forum.
Kakita Aoshi
Crane Clan Samurai*Bounty Hunter
"Zniszczmy całe zło, nie będzie konkurencji"

Chemik

  • Spider Clan
  • experienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 448
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #14 dnia: 2008-03-10, 13:48 »
Cytat: "Kakita Aoshi"
Cytat: "Chemik"
- Aoshi - nagroda za fair play... Ciesz sie ze nie trafiles na mnie z takim numerem...


Cytat: "kunoichi"
Tu chodzi o Ravena. Z Aoshim zagrał to samo - przetrzymanie.


Trafila kosa na kamien lol... Jeden bardzej fair od drugiego...


Będzie krótko i szybko.

Jeśli coś ci sie wydaje to wal z mostu a nie piszesz jakieś nie domówienia i insynuacje i żeby było jasne nigdy w zyciu nie zdarzyło mi się jeszcze aby moja jakakolwiek gra doszła do czasu pierwsza w historii była gra z kolesiem w top 8, moje gry trwaja krótko wygrywam albo wtapiam.
 
Bo z twojego opisu wynika, że wyczyniałem jakieś dziwne rzeczy w dodatku zdaje sie że z toba niegrałem wiec albo piszesz o co ci chodzi albo nie powinieneś się wypowiadać w sprawach które cie nie dotycza i tyle w temacie.  

PS. mój raport z decklista powinien się dzisaij wieczorem pojawic tu na forum.


Czy ja gdzies pisalem, ze zrobiles czasowke ?

Co do twojego zagrania fair play:
Walec: Aoshi jak zabije Domotai i uzyjesz Noriko to ile bedzisz mial honoru?
TY: 3x
(Walec zabija Domotai, Ty uzywasz Noriko)
TY: 4x honoru...

I zeby nie bylo, graczem jestes b.dobrym ale styl w jakim wygrales gre z Walcem jest gowniany... I nie mow mi kogo nie dotycza sprawy a kogo nie bo warto opisac ta zagrywke aby ludzie zapamietali kolejna zasade koteiu:
"twoj kumpel czy nie - licz mu honor!".

Raven

  • Scorpion Clan
  • temptation Personality
  • *
  • Wiadomości: 1337
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #15 dnia: 2008-03-10, 13:57 »
Starałem się tego uniknać ale widzę że się nakręcacie

Mam do napisanie 3 rzeczy:

1. Dla Walca (inni mnie nie interesują) moze faktycznie podjąłem niewłaściwą decyjzję i nie "czuję jeszcze ducha krążków", gram w końcu od niedawna, wierzą ze zmiena sposobu w jaki grałem na Koteiu pozwoli uniknąć takich incydentów, przyznaje takze bez bicia ze moja decyzja w grze z Tobą była podjeta pod wpływam niemałego wpienienia po tym jak usłyszałem Twój tekst o pieniądzach, (to jaki, juz nikogo nie powinno interesować to nasza sprawa) w kazdym razie przepraszam, (choć wątpie żeby to nie wpłynąło na naszą dotychczasowa znajomość) postaram sie by w przyszłosci było inaczej

2. W kwestii Aoshiego nie mam sobie nic do zarzucenia, przeciwnik nawet robił swoje tury wolniej niz ja, w trzeciej rundzie przy końcu czasu obaj mielismy swoje realne argumenty, rozstrzygnął sędzia

3. Jeśli chodzi o szczeście, które miałem to nie uwazam zeby była to cecha której miałbym się wstydzić


Wszystkie wasze zastrzeżenia czytam cierpliwie, nawet soczyste wypowiedzi elendila, i przyjmuje do wiadomości, przestac grać narazie nie zamierzam, będę grał tylko inaczej


Przy okazji chciałbym podziekować wszystkim nowo poznanym ludziom za to ze dali się poznać, i organizatorom za to ze mogłem wogóle tam być, no i Grzesiowi za dowóz

to wszystko co miałem do powiedzenia na ten temat, teraz moze cie po mnie jechać do woli

elendil

  • Personality
  • Wiadomości: 218
  • suffer not the witch to live!
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #16 dnia: 2008-03-10, 14:07 »
Aoshi - to, ze nie jestes lubiany w splecznosci l5r ccg jest Ci chyba dobrze wiadome. Tej niechlubnej popularnosci nie zdobyles dobra gra, tylko swoim zachowaniem podczas tychze.
usunięto
Zachowanie, sposob bycia, sposob grania - to wlasnie powoduje, ze tlumy ludzi Cie nie znosi, a reszta toleruje.
I nie wynika to z zazdrosci, bo jestes niezly. Znam rownie dobrych graczy (a na pewno z wieksza inwncja tworcza), ktorzy zachowuja sie jak ludzie a nie taborety... Tobie tez tego zycze... gratuluje rowniez dobrego wyniku na koteiu.

Raven - szacunek za slowo "przepraszam" (niektorym to nigdy przez gardlo nieprzechodzi) aczkolwiek jak to mawial pewien starszy jegomosc: "Co z tego, ze wyjmiesz gwozdzia ze sciany, jak dziura pozostaje". Poczatek miales fatalny, mam nadzieje, ze jednak to sie zmieni i beda z Ciebie jeszcze ludzie.

zdravim,
elendil
Phoenix Clan Rocker * Grouser * Beerspeaker * Coca-Kolat
"I was Born To Ride" - Isawa Tsuke

Kakita Aoshi

  • Crane Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 660
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #17 dnia: 2008-03-10, 14:14 »
Cytat: "Chemik"

I zeby nie bylo, graczem jestes b.dobrym ale styl w jakim wygrales gre z Walcem jest gowniany... I nie mow mi kogo nie dotycza sprawy a kogo nie bo warto opisac ta zagrywke aby ludzie zapamietali kolejna zasade koteiu:
"twoj kumpel czy nie - licz mu honor!".


Ostatnia zasada obowiązuje zawsze i zawsze była a co do mojej gry z walcem to skoro jesteś taki mądry szkoda że cię tam nie było.

I żeby było jasne ja np. mam żal do sibie za to co się stało, bo ja własnie dodawałem 3 honoru za wygrany duel i zrozumiałem że Walec mnie pytał o to ile mam po tym honoru na co odpowiedziałem że mam 37.

Pewnie też nie wiesz że to ja podszedłem i przeprosiłem Walca za to co się stało i wydaje mi się że udało nam się jakoś to w końcu wyjaśnić między nami i tyle.


Raven moje pretensje do ciebie dotyczą faktu że chwilami wygladało jakbyś grał na czas i inna rzecz że np. ja sie mocno pogubiłem na starcie 1 naszej gry. Anyway nie odnosząc się do twojej gry z Walcem gdzie przyjeta reguła jest że jesli ktoś widzi że przegrywa zwykle poddaje grę bo taki jest zwyczaj, akcje u mnie dotyczyła tego że nikt mi wczesniej nie powiedział że 3 gre wygrywa gracz z 1 co jest misiterpretacja zasad turniejowych. Według floor rulesów w naszej 3 bysmy rzucali, koscią, monetą lub obaj wypadli z turnieju nie mogąc rozstrzygnąc wyniku, sędzia nie ma normalnie mozliwości przyznania wina, musiałby zdyskwalifikowac przeciwnika.
Po tym jak Drożdzu mi w końcu powiedział przed 3 grą że rzucimy kością grałem w miare spokojnie aby sie gdzies nie rąbnąc, jakbym wiedział o tym że po pierwszej wygrywa się gdy upływa czas w grze nr. 2 i 3 to albo w trzeciej by były szachy synchroniczne z tura 5 sekundową albo nasza pierwsza gra trwała by bite 2 godziny z kawałkiem, bo jak pewnie załważyłeś nie wygrywałeś jakoś strasznie a ja sie powoli odbijałem od dna ale było wiadomo że że w końcu ktoś wygra ale zajmie to prawie całość czasu i ty miałeś większe szanse na win w 1.
Zarzut pod twoim adresem poza warningiem za stalling w 2 grze od sedziego to fakt że np. sam nie zgodziłes się na rzut kością w 3.

Zwróć uwage że twój przeciwnik z finału też kilkukrotnie zdaje się rzucał kościami ale nikt do niego nie miał o nic pretensji.

usunięto
Kakita Aoshi
Crane Clan Samurai*Bounty Hunter
"Zniszczmy całe zło, nie będzie konkurencji"

Ertai

  • Unicorn Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2819
  • You must construct additional Pylons
    • Zobacz profil
    • SpeedSoft
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #18 dnia: 2008-03-10, 14:15 »
Ja dorzuce cos od siebie.

O ogolnej atmosferze nie bede sie rozpisywal bo juz chyba wiele zostalo napisane. Ciesze sie, ze moglem poznac tyle nowych osob, ktore kojarzylem tylko z forum. Byl to moj najlepszy kotei w zyciu (i nie mowie tutaj o swoim wyniku :P), pomimo nawalu pracy organizacyjnej, nie spania 3 dni, 6l napojow energetycznych, jakos udalo mi sie porozmawiac, pozartowac, pograc z mnostwem osob. Jako organizator jest mi glupio z powodu naszego nieprzygotowania do tak duzej frekwencji (ktora swoja droga byla wspaniala sprawe), naprawde bardzo nie profesjonalnie wygladal brak stolikow dla graczy i granie na podlodze :| Szczerze mowiac przyjechalo okolo 15 wiecej osob niz nasze zalozone MEGA maximum, z osiagniecia ktorego strasznie bysmy sie cieszyli... dlatego taka frekwencja naprawde byla fenomenem i to chyba na skale wieksza niz sama Polska... dzieki wam sadze, ze w koncu zostaniemy zauwazeni przez AEG i pozwoli to nam na jakies konkretniejsze negocjacje wielu innych rzeczy... tak wiec za rok mam nadzieje, ze bedzie was 2x wiecej :) a my juz nie damy sie zaskoczyc w podobny sposob. Nie udalo sie tez nam zorganizowac wszystkich rzeczy, ktore sobie zaplonowalismy... coz tutaj glownie brak czasu (przykro mi ze pelnilem role faszysty pilnujacego czasu gry i zarzadzajace rzuty kostka w roznych partiach... ale tak naprawde z calym koteiem zdazylismy na totalny styk... 15 minut wiecej i by nas sila wyrzucili stamtad).

Odnosnie nagrod, to niestety AEG nie popisalo sie, za to popisal sie Sejmitar zalatwiajac naprawde sensowne nagrody dla 1 i 2 miejsca (no sry bo kawalek deski z napisem kotei winner to raczej zal jest).

Szkoda tez, ze top 16 nie przebiegl tak sprawnie jak to sobie zalozylismy... Drozdz niestety zostal sam z topem (poniewaz drugiego dnia nie zajmowalem sie juz organizacja tylko sama gra) i zwyczajnie nie mogl wszystkiego zalatwic/zrobic/pomoc/= ogarnac... tez, jako organizatorzy uczymy sie na bledach i staramy sie co roku sprawiac aby ta impreza byla lepsza.

Wiele z naszych planow pokrzyzowalo pozne dojscie kotei kita, ktore uniemozliwilo sensowniejszy podzial nagrod (w pewnym momencie zaczelismy sie bac, ze nie starczy nam po prostu nagrod dla wszystkich zalozonych rzeczy).

Dobra to tyle spraw organizatorskich. Teraz moje zdanie na temat zabawy wlasciwej :)

Ta byla swietna, dostalem samych nieznanych mi przeciwnikow w swissie (a nie tych z ktorymi gram co tydzien po kilka godzin) wiec dzieki temu moglem poznac nowych ludzi, porozmawiac, sprawdzic swoj deck i swoje umiejetnosci z innymi... slowem super :)

Chcialem podziekowac swoim przeciwnikom za gre FAIR PLAY (szkoda tylko, ze nie wszyscy moga napisac to samo).

Chcialbym podziekowac ekipie tragarzy :) czyli: Damien, Sephirion, Mirage, Mess i Jager  za przyniesienie wszystkiego z Litwy (:P).

Specjalne podziekowania dla wszystkich Spider clan playerow za stworzenie swietnej atmosfery :)

Raport z koteia, deck liste i tym podobne rzeczy (w tym jakis ciekawszy opis imprezy) postaram sie postnac w tym tygodniu.
Cytat: Breaker
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.

Chemik

  • Spider Clan
  • experienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 448
    • Zobacz profil
Mój Kotei - wrażenia, opinie, plusy fusy i minusy
« Odpowiedź #19 dnia: 2008-03-10, 14:19 »
Cytat: "Kakita Aoshi"
Cytat: "Chemik"

I zeby nie bylo, graczem jestes b.dobrym ale styl w jakim wygrales gre z Walcem jest gowniany... I nie mow mi kogo nie dotycza sprawy a kogo nie bo warto opisac ta zagrywke aby ludzie zapamietali kolejna zasade koteiu:
"twoj kumpel czy nie - licz mu honor!".


Ostatnia zasada obowiązuje zawsze i zawsze była a co do mojej gry z walcem to skoro jesteś taki mądry szkoda że cię tam nie było.

I żeby było jasne ja np. mam żal do sibie za to co się stało, bo ja własnie dodawałem 3 honoru za wygrany duel i zrozumiałem że Walec mnie pytał o to ile mam po tym honoru na co odpowiedziałem że mam 37.

Pewnie też nie wiesz że to ja podszedłem i preprosiłem Walca za to co się stało i wydaje mi się że udało nam się jakoś to w końcu wyjaśnić między nami i tyle.


Ok. Jesli tak to wyglada zwracam honor - duzo emocji latalo w powietrzu.

Co do grania na czas - moim zdaniem AEG musi wymyslec jakis inne zasady dotyczace remisowych gier/przedluzania czasu... Bo na dzien dzisiejszy deck ktory ma niekorzystnego opponenta w topie robi 1-0 i gra wszystkim na na nosie...