Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Jest tez dowiedzione naukowo, ze jak ktos obcuje ze zbyt wieloma osobami to moze zlapac HIV, syfilis czy rzezaczke...
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.
i zapytaj sie dlaczego graja? Pewnie, ze znajomi beda waznym czynnikiem, ale wytlumacz mi dlaczego nie mieliby grac ze znajomymi (tymi samymi) po prostu w inna gre i miec gre lepsza (pod jakimis tam wzgledami) niz grac z tymi samymi ludzmi w gre gorsza?
Wy zas znow chcecie znalezc jakis ludzi (pewnie RPGowcow), ktorzy lubia klimaty orientalne i pokazac im legende, gdzie jak dowiedza sie o storyline i debilizmach jakie tam sa to moze im sie zwyczajnie to przestac podobac i skonczyc z gra, po uslyszeniu zasad (ktore zeby wyjasnic jasno, z sensem i kompletnie to minimum godzinne tlumaczenie jest potrzebne i litr napoju do zapicia suchego gardla) rownie dobrze moga stwierdzic, ze to nie dla nich (i zostac przy RPGu) itp... sa gracze, ktorzy dzieki temu rowniez sie wkreca...
ale powiedz mi czy oni sami by nie znalezli tej gry gdyby byla na polkach sklepowych?
Albo gdyby byla pokazowka na jakims konwencie? Albo gdyby bylo glosno o jakims wiekszym turnieju?
Raven - masz u mnie ciasteczko.
Cytat: Monk w 2008-07-01, 23:23Raven - masz u mnie ciasteczko. z orzechami o kawałkami czekolady?
sprawa pierwsza: moim zdaniem (oczywiście moge sie mylić), podchodzisz do sprawy zbyt kompleksowo
całkiem prawdopodobne dlatego warto zostać ich znajomymi żeby ich rozumowanie nie było "po co mam iśćdo tego Barda czy Flambraga skoro moge usiaść z kumplami i zagraćw kameralnym gronie" ale "o spoko będzie turniej pójde na niego bo będzie tam mnóstwo moich nowych znajomych", przynajmniej bardzo bym chciał zeby tak było, w sumie niejednokrotnie byłem świadkiem dialogu
sotyline - nioe generalizuj to że Tobie sie on nie podoba i paru innym osobom to wcale nie znaczy ze sie nie spodoba temu nawemu graczowi
szczerze? nie. Bo powiedz ile jest gier karcianych na półkach sklepowych w które nie grałeś?
Ertai, nic do Ciebie nie mam, to mój punkt widzenia, staram sie zawsze mysleć pozytywnie bo dla mnie inne myślenie nie ma sensu, jak cos sie nie udaje to wg mnie i tak trzeba próbować dalej a nóz zaskoczy i bedzie git.
ja, lecz gdy na samiusieńkim poczatku gdy mamy surowiutkiego delikwenta który stojac przy stole przy którym gramy w legende zapyta "jak w to sie gra?"
tym nowym ludziom trzeba dawkować wiedze, ja pierwszą gra zawsze gram na uproszczonych zasadach
Self-Appointed Prophet of Doom:Something like :6/4/3Limited : Put a -1 gold cost token on a target peronality . Random dude:Just shut up Self-Appointed Prophet of Doom <_<.
P.S Ertai rozdajesz jeszcze karty Nobom?
no więc kupuja mtg albo wow bo w to gra duzo ich znajomych bo to znają wszyscy a wydawcy wydaja olbrzymia kase na reklame i promocje na różnego rodzaju eventach.