Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Cytat: Kakita_Miyato w 2009-01-18, 14:21A tak powaznie, to dobrze widziec Krejny znow w dobrej kondycji politycznej. Jedno z lepsiejszych opowiadan o Krejnach od czasu zmiany wlascicieli wytworni sake miyato,Co Ty opowiadasz? Jaka kondycja? No to sprawdźmy, co kto zyskał:Krab:- ziemie, o które walczyli- surowce (które musieliby stracić, gdyby to trwało dalej)- Jinn-Kuen będzie mógł dymać zajebistą laskęKrejn:- Kurohito miał powody, że zagarnąć ziemie Yasuki ALE cesarz tak naprawdę nie chciał, żeby były krejnowe (i wszyscy o tym będą wiedzieć)- wygraliśmy wojnę ALE oddaliśmy ziemie (bo "byłyby problemy" - co za kretynizm, k.., przecież nawet Jinn-Kuen był przygotowany, że już po wszystkim)- wyślemy Daimyo Yasukich piękną żonę do dymania ALE nie będzie szpiegiem (z powodów nieprzeniknionych)- napiszemy trakat pokojowy ALE będzie wynikać z niego tyle tylko, że jesteśmy grzeczni i robimy cesarzowej "prezent dla przyszłych pokoleń" bo ona sama nie potrzebuje prezentów- Scorpion nie będzie chciał uwierzyć, że jesteśmy totalnymi frajerami ALE jak to ma poprawić naszą sytuację, to, do ch.. pana, naprawdę nie wiemJednym słowem, tak naprawdę to krejn nie odniósł ŻADNYCH KORZYŚCI, bo nie wierzę, żeby cokolwiek pozytywnego storylinowo dla nas wynikło z tej zabawy w bliższej lub dalszej perspektywie. A story team robi z ludzi idiotów, bo całe uzasadnienie tych kretyńskich decyzji przez Domotai jest tak bzdurne, że naprawdę chyba trzeba być niespełna rozumu, żeby powiedzieć "OMG, krejni to dyplomatyczni hax0rzy".
A tak powaznie, to dobrze widziec Krejny znow w dobrej kondycji politycznej. Jedno z lepsiejszych opowiadan o Krejnach od czasu zmiany wlascicieli wytworni sake miyato,
Cytat: Jar Jar w 2009-01-18, 17:46Cytat: Sephirion w 2009-01-18, 17:16...avatar z herbatką...A ja myślałem że to miecz świetlny LOL a to nie jest miecz swietlny?
Cytat: Sephirion w 2009-01-18, 17:16...avatar z herbatką...A ja myślałem że to miecz świetlny
...avatar z herbatką...
Cytat: gaijin w 2009-01-18, 21:10Cytat: Kakita_Miyato w 2009-01-18, 14:21A tak powaznie, to dobrze widziec Krejny znow w dobrej kondycji politycznej. Jedno z lepsiejszych opowiadan o Krejnach od czasu zmiany wlascicieli wytworni sake miyato,Co Ty opowiadasz? Jaka kondycja? No to sprawdźmy, co kto zyskał:Krab:- ziemie, o które walczyli- surowce (które musieliby stracić, gdyby to trwało dalej)- Jinn-Kuen będzie mógł dymać zajebistą laskęKrejn:- Kurohito miał powody, że zagarnąć ziemie Yasuki ALE cesarz tak naprawdę nie chciał, żeby były krejnowe (i wszyscy o tym będą wiedzieć)- wygraliśmy wojnę ALE oddaliśmy ziemie (bo "byłyby problemy" - co za kretynizm, k.., przecież nawet Jinn-Kuen był przygotowany, że już po wszystkim)- wyślemy Daimyo Yasukich piękną żonę do dymania ALE nie będzie szpiegiem (z powodów nieprzeniknionych)- napiszemy trakat pokojowy ALE będzie wynikać z niego tyle tylko, że jesteśmy grzeczni i robimy cesarzowej "prezent dla przyszłych pokoleń" bo ona sama nie potrzebuje prezentów- Scorpion nie będzie chciał uwierzyć, że jesteśmy totalnymi frajerami ALE jak to ma poprawić naszą sytuację, to, do ch.. pana, naprawdę nie wiemJednym słowem, tak naprawdę to krejn nie odniósł ŻADNYCH KORZYŚCI, bo nie wierzę, żeby cokolwiek pozytywnego storylinowo dla nas wynikło z tej zabawy w bliższej lub dalszej perspektywie. A story team robi z ludzi idiotów, bo całe uzasadnienie tych kretyńskich decyzji przez Domotai jest tak bzdurne, że naprawdę chyba trzeba być niespełna rozumu, żeby powiedzieć "OMG, krejni to dyplomatyczni hax0rzy". Nie zgadzam sie z Toba. Chyba z zadnym ze zdan.
ps. Od niedawna gaijin, to albo kwiczales do karty z ta Zurawinka, albo do tej karty ze Skorpionka, a teraz podniecasz sie kto kogo "dyma". Not very Crenish imho.
Cytat: Kakita_Miyato w 2009-01-18, 14:56a co do procesow inwigilacyjnych... czy Aoshi nie wygral dla Krejna jakis tam siatek szpiegowskich na jakims Koteiu?? Cos mnie tak wlasnie zaswitalo, ale pewny nie jestem.miyato,co do story teamu pewnie masz racje i zapewne outcome bedzie tak absurdalny ze niek t by na niego nie wpadł nawet po 5 kg grzybówBlack Lotus Cartel dostał scorp , aoshi (choć nie jestem pewien) chyba wygrał postać ale jestem jedynie młodym padawanem moge jedynie snuc domysły
a co do procesow inwigilacyjnych... czy Aoshi nie wygral dla Krejna jakis tam siatek szpiegowskich na jakims Koteiu?? Cos mnie tak wlasnie zaswitalo, ale pewny nie jestem.miyato,
Aha. To spoko.
Cytujps. Od niedawna gaijin, to albo kwiczales do karty z ta Zurawinka, albo do tej karty ze Skorpionka, a teraz podniecasz sie kto kogo "dyma". Not very Crenish imho. Bo wiesz, ja swoim normalnym życiu nie biegam w niebieskim kimonie, nie ucze sie sztuki parzenia herbaty oraz nie uczeszczam do Warsaw Dueling Academy.
Cytat: pinokyo w 2009-01-18, 21:41Cytat: Jar Jar w 2009-01-18, 17:46Cytat: Sephirion w 2009-01-18, 17:16...avatar z herbatką...A ja myślałem że to miecz świetlny LOL a to nie jest miecz swietlny?mnie tez to caly zcas nurtowalo... ale taki sithowy xDp.mam te same skojarzenie
Cytat: ertaiOj bo wrzuce maly hipokryto rozmowy z gg dobrze że nie macie nagranego swojego sapania pod prysznicem
Oj bo wrzuce maly hipokryto rozmowy z gg
O "dymaniu" sie nie wypowiadam, ale z tego co mi wiadomo, to zaaranzowane malzenstwa sa rowniez specjalnoscia Krejna i nikt sie nie bulwersowal ze pozniej malzonki sa... "dymane" . No i pamietam z podrecznika, ze Zuraw zawsze utrzymywal, ze Kraba nalezy "cywilizowac" poprzez malzenstwa.
Powtarzam, to takie wrozenie z fusow, ale fragmenty dotyczace Zurawii oddaja dobrze specyfike Klanu, a tego dawno nie bylo. Zurawie odniosly korzysci, tylko sa one znacznie bardziej subtelne i, oby ST temu dopomoglo, dajace duzo profitow w przyszlosci.
No właśnie, i tu doszedłeś do sedna. Bo z tego opowiadania nie wynika, że ST cokolwiek musi. Ty spytaj Self-Appointed Prophet of Doom ile Mantis miał OBIECANYCH JASNO rzeczy, których nigdy nie dostał.
I to mnie "bulwersuje", a nie to, że Jinn-Kuen będzie miał sex slave'a.
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.
1. Kraby przegraly i sie poddaly
2.3 Favor u cesarzowej. To teraz oglosza ze kazdy konflikt ma sie zakonczyc w tydzien... napewno sie wszystkie zakoncza (przeciez dojazd jednego przedstawiciela klanu do drugiego aby ugadac warunki zajmie wiecej)... a no coz, nikt nie stosuje sie do zalecen cesarzowej tylko zuraw? No to znaczy ze reszta jest be a zuraw jest fajny (pozycja na dworze ++)
2.4 Zmazanie skazy na honorze zurawia (co dla Crane powinno byc najwazniejsze)
Rozpatrzmy alternatywe:Zurawie zatrzymuja ziemie. Dla nich zyski stamtad to kropla w morzu, kilka dodatkowych promili pkb ktore nic nie zmienia. Dla Krabow to byc albo nie byc. Wiec jezeli posuniemy kraby do desperacji to albo wygina, albo wezma to co ich w ten czy inny sposob, i juz nawet Kuon bez zarcia przez miesiac nie bylby tak zajebiscie honorowy zeby Damnedow nie uzyc. Do tego nalezy doliczyc hate crab playerow na crane (a tak wilk syty i owca cala i zajebiste opowiadanko dla Crane). Coz... faktycznie lepiej bylo zatrzymac te ziemie i napieprzac sie o nie przez kolejna edycje niz postapiac "crane style" zyskac poparcie u wszystkich, zmazac wine na honorze, i zrobic kogos w ciula...
EDIT: P.S: a ja bym na miejscu Kuona uzyl Damnedow na Cranie... co wiecej przenioslbym polowe sil z muru i odbil ziemie Yasuki a potem poszedl dalej na ziemie Crane... Kuon to mietka rurka jest jednak.
Czyli Domotai dorobiła tylko ideologię do utraty ziem, o których wiedziała, że i tak są stracone. Good for her, Krab się takimi duperelami niezbyt zajmuje. Tylko po kiego wujcia w takim razie nie zrobiła tego od razu zamiast rozpętywać bezsensowną wojnę?
P.S: a ja bym na miejscu Kuona uzyl Damnedow na Cranie... co wiecej przenioslbym polowe sil z muru i odbil ziemie Yasuki a potem poszedl dalej na ziemie Crane... Kuon to mietka rurka jest jednak.
Bo jak bylo napisane w opowiadanku... byla skaza na honorze.
Edit: Co do Jade Craba... to wyslalbym mu (jakby Zurawie nie oddali ziemi) glodujace dzieci Kraba i bysmy zobaczyli jak to on jest Jade honorowy z poczuciem obowiazku. Bo imho przywodca klanu ma obowiazek zapewnic klanowi prosperity, nakarmic wszystkich i wyzywic... takie sa obowiazki daimyo a nie przywileje.
Zauważ tylko, że podstawowym obowiązkiem Kuona jako daimyo Krabów jest obrona Rokuganu przed shadowlandsami i utrzymanie Muru. Nie wpuszczanie splugawionych samurajów, żeby się rozbijali na terenie imperium. Nie bez powodu nazywa się ich "potępionymi", trzyma krótko i stawia na pierwszej linii natarcia - oni są tym, czego każdy Krab nienawidzi i z czym walczy. Tylko dlatego, że kiedyś byli ich towarzyszami broni, dano im możliwość odejścia w słusznej walce przeciwko siłom ciemności zamiast utłuc na miejscu tu i teraz. Napuszczanie ich na ziemie Żurawia stoi w sprzeczności ze wszystkim, co klan Kraba sobą reprezentuje i mam jakoś wrażenie, że nie tylko Kuonowi mogłoby się to nie podobać.
Kwestia podejscia. Misiek nie mial takich dylematow. Wyjasnij mi (oczywiscie czysto teoretycznie bo Zurawie ziemie oddaly wiec problemu nie ma), jak glodni samuraje maja bronic muru? Jezeli wiec obrona muru to priorytet to jezeli jakis klan przeszkadza ci w bronieniu muru (bo ci kradnie jedzenie) to chyba musisz najpierw rozprawic sie z tym klanem zeby moc bronic muru prawda? Dlatego imho Kuon jest malutki... byli czempioni co mieli jaja i brali to co chcieli i przynajmniej bylo ciekawie (Shoju, Kisada, Chagatai) i tak bardziej... hmm... japonsko (kraj podzielony wojna)... a tutaj kraby sie poddaja bo nie chca spusicic ze smyczy kilku przyjemniaczkow.
Cytat: Ertai w 2009-01-19, 11:111. Kraby przegraly i sie poddalyTylko dlatego, że ST tak zdecydował. Zdecydowałby inaczej i zatrzymaliby się dopiero na zgliszczach Kyuden Kakita.
Poprawione. Bo chyba tylko ST wymyslila wynik tej wojny. Nie bylo zadnych turniejow czy innego stuffu co to gracze decydowali wynik, prawda?
Cytat: Togashi Sparrow w 2009-01-19, 21:00Poprawione. Bo chyba tylko ST wymyslila wynik tej wojny. Nie bylo zadnych turniejow czy innego stuffu co to gracze decydowali wynik, prawda?Teoretycznie - z tego co czytalem na forach na clan council na genconie (rok czy 2 temu) CHYBA bylo ustalone ze wojny mialo nie byc wogole, tzn gracze nie chcieli ...