Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Jeszcze gdyby się wygrawało tę politykę grając w Legendę, to spoko. A jak było, każdy widział. I wszystko wskazuje na to, że RftT było totalną kupą, niedługo będziemy mieli kolejną "mega-game"
Cytat: Raven w 2009-07-29, 09:15Cytat: Feroz w 2009-07-29, 01:05 porządny support do bojowego dyshonoru.tu nie przeszedłem testu i stoczyłem sie pod stół ze śmiechuscorpion? bojowy? chyba jak mu dasz tak z 5 tur forów na rozpęd. nawet ninja nie dają rady. Jedyny sposób to narazie grać na boxach i modlić sie zeby po drugiej stronie nie było furiiWiesz, bo w postniętych przez AEG skorpowych wayach było o bojowym dyshonorze na SSK, o ile pamiętam no i właśnie wyszła chyba do tego pierwsza karta poza domkiem (nie ma to jak umiejętnie przycinać cytaty, prawda? ).
Cytat: Feroz w 2009-07-29, 01:05 porządny support do bojowego dyshonoru.tu nie przeszedłem testu i stoczyłem sie pod stół ze śmiechuscorpion? bojowy? chyba jak mu dasz tak z 5 tur forów na rozpęd. nawet ninja nie dają rady. Jedyny sposób to narazie grać na boxach i modlić sie zeby po drugiej stronie nie było furii
porządny support do bojowego dyshonoru.
duelowac sie z hisoka?!? co za.. za.. za profanacja!Hisoka sie nie dueluje, on mowi ze TY masz umrzec i ty umierasz
Mi się właśnie bardzo podoba, że poza zwycięstwem grą jest też zwycięstwo polityczne. Dzięki temu słabsze klany też mogą coś ugrać - spójrz na wyniki polityczne Spidera w tym kotej sezonie.
(fakt autentyczny)
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.
a ja juz wiem dlaczego sie bilem. on mi zagral game of sincerity wiec gdybym nie walczyl to oboje bysmy sie rozstrzaskali co mi nie pasowalo...
najwazniejsze- nie dotykac skorpionow..
Ta historia doskonale pokazuje z bitwach ze skorpionem najlepiej mowic : pas , a zagrywac cos tylko wtedy jak mamy mniej f;p
CytujTa historia doskonale pokazuje z bitwach ze skorpionem najlepiej mowic : pas , a zagrywac cos tylko wtedy jak mamy mniej f;pczyli nigdy