Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.
Chcesz mi powiedziec ze zabicie Kuona we snie czy zatruta herbata jest bardziej pro niz przepicie go na smierc?
Cytat: Mlodywiem ze to offtop ale co to znaczy RTFC?Przeczytaj na spokojnie tekst karty.
wiem ze to offtop ale co to znaczy RTFC?
Cytat: Ertai w 2010-06-29, 11:34Chcesz mi powiedziec ze zabicie Kuona we snie czy zatruta herbata jest bardziej pro niz przepicie go na smierc?nie chcę w ogóle z tobą rozmawiać.back on topic:co było całkiem, moim zdaniem, fajne w tej edycji było ograniczenie limited kill'a. dramatic i touch of death (którym chyba nikt nie grał) i tyle. później trochę się to rozpleniło: Imperial Adjudication, Impossible Force. i teraz coś takiego. coś co mogą prowadzić wszyscy (choć jednym wygodniej, innym mniej) doprowadza do sytuacji, w której high honor clany dostają zabawkę do przełamywania.kto pamięta deck mareckiego na killach wie o czym mówie.
Cytat: ertaiOj bo wrzuce maly hipokryto rozmowy z gg dobrze że nie macie nagranego swojego sapania pod prysznicem
Oj bo wrzuce maly hipokryto rozmowy z gg
magiczne jest to słowo limited dla mnie nudne jest granie, gdzie można pokazać ręce przed bitwąi zakładając sensowną kolejność zagrywania akcji obydwu graczyprzewidzieć kto wygra bitwę.elementy controli to to co powinno być częścią legend!
Tak jak błędy sędziego w piłce nożnej.
Pewnie że można przewidzieć koniec bitwy widząc jakie są karty na rękach obu graczy, dla tego ktoś wpadł na taki sprytny pomysł żeby przeciwnik nie mógł widzieć naszych kart, dzięki czemu nigdy nie wiesz na 100% co jest w danym momencie najsensowniejsze. Błędy przeciwnika to część legendy!
nom nie jest tak samo jak poison tokeny
kill jak kill , byl jest i zawsze bedzie. nie ma co plakac, nic przegietego.
CytujPewnie że można przewidzieć koniec bitwy widząc jakie są karty na rękach obu graczy, dla tego ktoś wpadł na taki sprytny pomysł żeby przeciwnik nie mógł widzieć naszych kart, dzięki czemu nigdy nie wiesz na 100% co jest w danym momencie najsensowniejsze. Błędy przeciwnika to część legendy!Istotą mechaniki jak i designu kart powinno być zostawienie jak największej możliwościwpływania na taki scenariusz..W końcu legenda pretenduje do czegoś więcej niż gra, w której albo masz w talii i na ręcelepsze karty, albo koniec i im więcej opcji dla gracza aby z potencjalnie przegranej pozycjiwyjść na swoje tym lepiej.takie możliwości rozbijania planu przeciwnika jak limited kill łamią proste schematy(aka pojade 4, zostawie 3 obrońców+wykupię 2) czyli pełną przewidywalność gry.militarki kontrolne(to czego brakuje w CE) -a co było jedną z ciekawszych opcji legend, powinny być realna siłą,gdyż wygrana military nie powinna być uzależniona jedynie od siły i ilości battle akcji.zmuszają
coś w tym jest, Honorówki i te wszystkie decki operujące głównie w Limited/Open mają opcję na bitwę, a militarki raczej nic nie mają konkretnego na Limited/Open
No i właśnie ten yojimbo to jest spoko postać uniqe. To właśnie mialem na myśli, jak mówiłem, że mantisowa pani samuraj jest 'meh'.