Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
z drugiej strony zawsze lubiłem malowidła z groty Lascaux - myśle że nieważne jakie są arty - ważne jakie są karty - bo jakkolwiek byłyby zjebane, ale grywalne to za jakiś 2,3 edycje jakiś wolnomularz stwierdzi że były "konkretnie klimatyczne" - cofam więc swoje poprzednie przemyślenia co do historii sztuki
Nie wiem dlaczego, ale IG3 jest (w większości ?) ilustrowany 'odgrzewanymi' artami, pochodzącymi z wcześniejszych publikacji AEG. Wszystkie postacie to kombinacja : jedna postać z okładki Secret of the (Clan), jedna to wycinek ze wspólnej fotografii w Oriental Adventures. Oba Spidery też są z OA. Rozpoznaję też rzeczy z Way of the Crab czy niektórych plakatów... Ciekawe - tak cienko im z kasą idzie, czy to zamierzony efekt...
kurde, gdyby ten szugas do lwa byl nie unikalny :/