Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Deck wygrał i już. Nie ważne jak.
a ile to tez złej kontroli masz w openie?
poza tym Shiba Samoshii to anglik który ma bardzo długi staż w legendzie bo spotkałem go już na koteiu w krakowie w 2004
Przypominam sobie deck Jabbasa na wróżkach, który wygrał kotei... jak na to patrzyłeś to się wydawało, że ten deck nie ma szans wygrać... a działał i Jaba wygrał Kotei u nas i miał z tego co pamiętam BARDZO przyzwoite wyniki również na obczyźnie. Moim zdaniem takie komentarze można prawić po tym jakby taki deck wziął w swoje ręce dobry gracz i zagrał nim przeciwko Tobie kilka gier, wtedy mógłbyś stawiać takie tezy
Spirit of the TruthWatchful Eye DojoBayushi WaruDuel of HaikuVisitationAmbushYoritomo HotakoKakita MunemoriCapturing the SoulFirm CensureYoritomo Sachinaitd...Że o Governorze i No Hidingu nie wspomnę.
Nie wiem czym to jest spowodowane, prawdopodobnie większy odsetek ludzi składa się tam talie bardziej swobodnie niż u nas, bez starannego planowania każdej karty i wielotygodniowych testów i bez zwracania większej uwagi to co się dzieje w środowisku.
O ile grajac unicornem przejezdrzalem to bez problemu i nawet na poczatku myslalem ze gram z jakims amatorem;p, to lionem niewiele moglem zrobic, byc moze dlatego ze gosciowi zawsze dochodzili courtierzy i co najmniej 2 retoryki. Zwyklym paragon switchem bylo jeszcze gorzej.
pozatym w inkwizycji też dużo akcji idzie z magistrów lub szugasów która postać wyłączysz jak nie wiesz co ma przeciwnik na ręku?