Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Problem powstał później, kiedy po 3 rundach turnieju obliczonego na 4 rundy (10 graczy) połowa uczestników zapragnęła nagle iść do domu i zakończyć turniej przed czasem. Parę osób chciało rozegrać go do końca, i trudno im się dziwić, brakowało też decydującej partii MarcOs vs Heniek.
chłopie nie ma co się irytować przecież jak wiadomo wszyscy mieszkańcy Warszawy są tak zarobieni, zapracowani, zajęci rodzinami, studiami i innymi Bardzo Ważnymi Sprawami Nie Cierpiącymi Zwłoki, szczególnie w soboty, że powinieneś się cieszyć, że ludzie wpadli AŻ na 3 rundy powinieneś dziękować im za to, że zechcieli zaszczycić turniej swoją obecnością a Ty jeszcze marudzisz
Ze swej strony pozostaje mi się pokajać za późne rozpoczęcie i brak limitu czasu na grę (osobiście nie jestem zwolennikiem rzutów monetą) - od tej pory te dwie rzeczy poprawiamy.
4 rundy plus przerwy to minimum bite 4,5 godziny...kiedy człowiek żyje w ciągłym biegu między jednym macdonaldem, a kinem, czy obiadkiem u mamusi, to naprawdę znaleźć 4-5 godzin na granie graniczy z cudem... :]
widze ostro będzie na turniejach - jak w szachy ;Pteż bym zagrał i 4 a nawet 5 rundę
Cytat: elendil w 2012-08-18, 20:49chłopie nie ma co się irytować przecież jak wiadomo wszyscy mieszkańcy Warszawy są tak zarobieni, zapracowani, zajęci rodzinami, studiami i innymi Bardzo Ważnymi Sprawami Nie Cierpiącymi Zwłoki, szczególnie w soboty, że powinieneś się cieszyć, że ludzie wpadli AŻ na 3 rundy powinieneś dziękować im za to, że zechcieli zaszczycić turniej swoją obecnością a Ty jeszcze marudzisz Nie no, ja się bardzo cieszę, że wpadli ;-) Ale co innego cotygodniowe granie, a co innego turniej - zresztą, te 4 rundy to chyba nie tak dużo nawet w Warszawie ;-P :>