Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Self-Appointed Prophet of Doom:Something like :6/4/3Limited : Put a -1 gold cost token on a target peronality . Random dude:Just shut up Self-Appointed Prophet of Doom <_<.
Stazi - podejrzewam, że gracze z okolicy Gryfa rzadko zaglądają na turnieje Graalowe/Wargamerowe, i vice versa...
o, przypomniałeś mi o liście warszawskiej....
Stazi - podejrzewam, że gracze z okolicy Gryfa rzadko zaglądają na turnieje Graalowe/Wargamerowe, i vice versa... taka to już nasza natura - lenistwo po co męczyć się pół godziny z dojazdem jak można sobie turniej pod nosem dla 5ciu osób zorganizować no ale Strongholdy rosną w siłę!
Cytat: elendil w 2012-08-17, 11:21Stazi - podejrzewam, że gracze z okolicy Gryfa rzadko zaglądają na turnieje Graalowe/Wargamerowe, i vice versa... taka to już nasza natura - lenistwo po co męczyć się pół godziny z dojazdem jak można sobie turniej pod nosem dla 5ciu osób zorganizować no ale Strongholdy rosną w siłę! no ja to w sumie rozumiem z natolina na nutki to się jedzie jakieś 15min ja liczyć wyjście z domu i kupienie gazety. A do blue city to przez całe miasto się jedzie.
Dotarcie do Gryfa zajmuje mi 7 minut. Do Blue City około godziny, dodatkowo nie mam bezpośredniego połączenia, więc albo przesiadki i czekanie na autobusy, albo musiałbym jechać samochodem, a wątpię aby organizatorzy turnieju zwrócili mi za wachę. Jeździć na turnieje gdzie bądź mogłem jak byłem studiującym szczawikiem teraz mój wolny czas jest bardzo limitowany i bardzo cenny i te 2h na dojazd w tą i z powrotem wolę spędzić grając w lokalnym sklepie.Nawet gdyby nie było turnieju w Gryfie w tym samym czasie i tak nie pojawiłbym się w blue city z tego samego powodu 2h dojazdów spowodują że spędziłbym ten wolny czas z kobietą, czy przy kompie, nie w autobusie.
Dotarcie do Gryfa zajmuje mi 7 minut. Do Blue City około godziny, dodatkowo nie mam bezpośredniego połączenia, więc albo przesiadki i czekanie na autobusy, albo musiałbym jechać samochodem, a wątpię aby organizatorzy turnieju zwrócili mi za wachę.
Cytat: Ryoga w 2012-08-19, 11:45Dotarcie do Gryfa zajmuje mi 7 minut. Do Blue City około godziny, dodatkowo nie mam bezpośredniego połączenia, więc albo przesiadki i czekanie na autobusy, albo musiałbym jechać samochodem, a wątpię aby organizatorzy turnieju zwrócili mi za wachę. Jeździć na turnieje gdzie bądź mogłem jak byłem studiującym szczawikiem teraz mój wolny czas jest bardzo limitowany i bardzo cenny i te 2h na dojazd w tą i z powrotem wolę spędzić grając w lokalnym sklepie.Nawet gdyby nie było turnieju w Gryfie w tym samym czasie i tak nie pojawiłbym się w blue city z tego samego powodu 2h dojazdów spowodują że spędziłbym ten wolny czas z kobietą, czy przy kompie, nie w autobusie. hahahaha! o tym właśnie pisałem w poprzednich postach całą tę wypowiedź można streścić jednym zdaniem:"teraz jestem starym rozleniwionym koniem, ruszenie dupy 100 metrów poza moje mieszkanie jest zbyt energochłonne i skomplikowane logistycznie żeby mi się chciało"pozwoliłem sobie pogrubić rewelacyjną wypowiedź świadczącą o tej mentalności gratulacje :]cóż...jeśli miałby Łaskawiec pojawić się na pogrywki gdzieś dalej i stękać, to lepiej niech gra z dwoma kumplami....mniej fenoli do koryta (fenolskich kart) również PS. zdarza mi się jechać dłużej niż godzinę by pograć od czasu do czasu z różnymi ludźmi, spotkać stare mordy, napić kulturnie z nimi przy partyjce, bo jak wiadomo, nie samą kobietą i komputerem człowiek żyje....zdravim!