Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Vasquez? Pisałeś coś, że ogarniasz to dla WH:I. Może tam są już jakieś mądre gotowe narzędzia?
Natomiast w imieniu organizatorów stwierdzam, że byłoby to trochę niesprawiedliwe bo na przykład taki Chmielu miałby w plecy dwa duże turnieje na których byłby organizatorem.
Zaraz zaraz, przecież sam Chmielu proponuje liczenie performacne+activity. Nikt mu nie każe robić turniejów może poczekać aż zrobi je w Bydzi ktoś inny, i może se przecież pojechać na wojaże pozamiastowe i zgarnąć punkty. Niech się wykaże z activity, myśli sobie leń jeden, że jak coś zorganizuje to co? Argument "to se pojedź i uzbieraj punkty" jest obosieczny
Dlatego twardo postuluję rozdzielenie SKILLA i ACTIVITY.
Z większych imprez w ciągu ostatnich lat nie byłem na jednym "siodle" i Oracle of Air. No i na większości wrocławskich. Uważam, że premiowanie mnie za to, że byłem w stanie się ogarnąć logistycznie (finanse, czas) i być właściwie na każdym "większym" evencie w ciągu ostatnich lat jest nieuczciwe, wobec tych, którzy po prostu nie mają możliwości na takich eventach się pojawiać.
Pomijając liczenie punktów za frekwencję, cała reszta sprawdza się w ELO. Jednocześnie słoik wpadający do Pcimia aby gości rozgromić Pcimiowi nie robi krzywdy (zajmuje 1 miejsce, ale podnosi wagę turnieju), a sam zarabia tylko tyle, ile wynosi różnica między jego słoiklandem a Pcimiem. W ten sposób promujesz duże playgrupy - osoby z takich miejsc nie będą miały żadnego interesu w jeżdżeniu do "mniejszych" miejsc.
Obcokrajowcy a ELO : Każdy grający w ELO turnieju który ie ma rankingu dostaje ranking "bazowy". To tak jakbyś grał ze średniakiem. Jeżeli zdąży zagrać jakieś gry przed grą z tobą, to jego ranking będzie już trochę większy a lbo mniejszy, w zależniści z kim grał. Nawet jak pierwszą grę obcy rozegrają między sobą, to w drugiej jeden będzie miał średniogorszy, a drugi średniolepszy. Efekt jest dokładnie taki sam jak osoba, która wcześneij nie była liczona pojawia sie na koteju. Obce kraje a ranking, jakikolwiek : Oczwiście sam nie jeżdżę i tym zdaniem narażam się tym co jeżdżą i zajmują dobre miejsca. ... Ignorowałbym wyniki na takich eventach. Za mała "wspólna" grupa graczy do której można by odnosić wyniki. Do tego dochodzi problem związany z raportowaniem wyników - organizatorom nei zależey, a gracze nie mają możliwości. Oraz potencjalna niekompatybilność wyników.
Cytat: sejmitar w 2013-06-10, 16:44Obcokrajowcy a ELO : Każdy grający w ELO turnieju który ie ma rankingu dostaje ranking "bazowy". To tak jakbyś grał ze średniakiem. Jeżeli zdąży zagrać jakieś gry przed grą z tobą, to jego ranking będzie już trochę większy a lbo mniejszy, w zależniści z kim grał. Nawet jak pierwszą grę obcy rozegrają między sobą, to w drugiej jeden będzie miał średniogorszy, a drugi średniolepszy. Efekt jest dokładnie taki sam jak osoba, która wcześneij nie była liczona pojawia sie na koteju. Obce kraje a ranking, jakikolwiek : Oczwiście sam nie jeżdżę i tym zdaniem narażam się tym co jeżdżą i zajmują dobre miejsca. ... Ignorowałbym wyniki na takich eventach. Za mała "wspólna" grupa graczy do której można by odnosić wyniki. Do tego dochodzi problem związany z raportowaniem wyników - organizatorom nei zależey, a gracze nie mają możliwości. Oraz potencjalna niekompatybilność wyników.I na potrzeby rozliczenia koteia trzeba znać wyniki gier wszystkich graczy, śledzić jak radzą sobie obcokrajowcy z rankingiem tymczasowym itp. To są właśnie protezy.
Chodziło mi bardziej o to, że jadąc na jeden event, nawet dla pojedynczych graczy, którzy chcieliby dostać punkty do rankingu, trzeba zdobyć dane o wszystkich rozegranych grach. A organizator nie musi chcieć udostępnić wyników, lub podać je w formie nie do zaimportowania. Trzeba by wtedy konwertować wyniki do przystępnej formy, czy to skryptem, czy ręcznie. Przeliczenie 60 osób na koteiu by uzyskać wynik 4 osób to przerost formy.Nie ma porównania do sprawdzenia: aha, pojechali chłopaki i pozajmowali topy, klik klik klik.
Jak argumentacja przeciwko ELO ma polegać na tym, że "to za dużo roboty a w ogóle gracze muszą się prosić żeby ich wyniki raportować" , ale ten sam argument magicznie znika jak stosuje się cokolwiek innego - to dyskusja nie ma sensu.
Czy ktoś zacznie traktować ten wątek poważnie, czy mam go zamknąć?
Chmielu, Klepek, Vasquez , Kempy - a wiecie już, CO chcecie liczyć, skoro już proponujecie gotowe modele na to jak?
Vasquez - cały czas czekamy z Kempym na zaproponowanie narzędzi i metodologii postępowania dla ELO.
sfomułowanie: CytujCzy ktoś zacznie traktować ten wątek poważnie, czy mam go zamknąć?odbieram na równi ze stwierdzeniem "czy tylko ja poważnie traktuję ten wątek?" i takim stwierdzeniem ignorujesz to wszystko co inni wypisywali wcześniej.
sejmi a wiesz już CO chcesz liczyć, skoro już proponujesz gotowe modele na to jak?