Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
“Kempy“Kto jak kto, ale akurat Ty masz najmniejsze prawo do wypowiadania się na temat LCG’a jak i tego wątku.Na Kotei’u Cię nie było, nie masz własnych odczuć praktycznych z miejsca zdarzeń, w równym stopniu możesz się wypowiadać o scenie w Rosji, co o naszej.Posługując się linkami i „twardymi dowodami”, tak jak lubisz.Udało Ci się rozegrać raptem jeden mały turniej ligowy w Wawie 69 dni temu, zajmując ostatnie miejsce na 8 graczy z wynikiem 0-3, próbując grać kucem. Tutaj link dla zainteresowanych do Twojego Nicka na Pavilonie:https://thelotuspavilion.com/players/4392Statystycznie jesteś marnym graczem (w LCG), próbującym odbić sobie swoje niepowodzenia i porażki.Statystycznie każdy „nowy” gracz będący na Kotei’u lub próbując swoich sił w lokalnej grupie jest lepszy od Ciebie – uświadom to sobie, jeżeli nadal chcesz się posługiwać statystykami.Nie, granie online nie daje Ci podstaw do wypowiadania się na temat dynamiki i mechaniki rzeczywistej, granie online jest katorgą, trwa co najmniej dwa razy dłużej, nie daje Ci takiej frajdy i przyjemności jak trzymanie kart w ręku i patrzenie w oczy przeciwnikowi. Online możesz sobie pograć w coś co do tego celu costało stworzone, np. HS’a.Papier zawsze był i będzie lepszy – nie? spróbuj podetrzeć się światłowodem.Zawsze będziesz guru w CCG, ale LCG to jest inny świat, inny produkt.W Świecie L5R powstał niejeden produkt, CCG, LCG, Geishe, Battle for Rokugan, Ninja: Legend of the Scorpion Clan, i jeszcze na pewno coś pominąłem.Chcesz, wybierz sobie inny tytuł i przyklej się do niego, a odklej do LCG’a.Pomyślałeś o tym, że przytłaczając wszystkim swoją „jedyną słuszną” opinią to ty zabijasz scenę? Jeżeli już ktoś tutaj trafi przez przypadek i zacznie Cię czytać, to nawet nie będzie chciał spróbować grać, nawet pożyczonymi kartami, a w „Niedzieli” okrzykną ją drugim złem zaraz po Pokemonach.Dla nie znających tematu http://niedziela.pl/artykul/67775/nd/Pokemony-wciaz-atakujaZastanawiasz się dlaczego ruch przeniósł się wszędzie gdzie indziej a nie tutaj? Ci co chcą grać nie mają ochoty czytać powtarzających się w kółko w każdym temacie Twoich postów hejtujących to, co im akurat pasuje.Jestem jednym z „nielicznych ocalałych”, tak jak Jar Jar, Horror i Zlevik, nadal mam decki do CCG’a. Chce nam się jechać pół Polski żeby móc zagrać, a w Wawie nawet nie zagraliśmy bo nie było kiedy, bawiliśmy się LCG’iem.CCG to nie był kawior, a LCG to nie kupa – obydwa produkty spotykają się gdzieś pośrodku, mają równą liczbe wad i zalet, tylko Ty ich nie dostrzegasz.Jako Twój Przyjaciel (mam nadzieję że nie przesadnie za takiego się uważam) radzę Ci, napędzaj nadal scenę CCG, pokazuj jej dobre cechy (możesz nawet w oparciu do LCG), pozostań w naszych sercach i pamięci jako jej wielki człowiek i znawca tematu, pokazuj nowym graczom ten pozytywny aspekt gry, rozwijaj wątki postaci, zrób na przykład zestawienie grafik ze starej i nowej gry.Natomiast weź się odpierdol od tych co chcą grać w LCG’a i wyrażają swój zachwyt na jego temat, odpierdol się od tego systemu, od frekwencji, od oragnizacji, od sceny.Jeżeli nie chcesz, nie masz zamiaru, działać w kierunku poprawy sytuacji OBU systemów, lub tylko obecnie obowiązującego, to zaprzestań swoich działań i wyemigruj na Filipiny.AMEN.
Zastanawiasz się dlaczego ruch przeniósł się wszędzie gdzie indziej a nie tutaj? Ci co chcą grać nie mają ochoty czytać powtarzających się w kółko w każdym temacie Twoich postów hejtujących to, co im akurat pasuje.
“Kempy“
Kto jak kto, ale akurat Ty masz najmniejsze prawo do wypowiadania się na temat LCG’a jak i tego wątku.Na Kotei’u Cię nie było, nie masz własnych odczuć praktycznych z miejsca zdarzeń, w równym stopniu możesz się wypowiadać o scenie w Rosji, co o naszej.
Posługując się linkami i „twardymi dowodami”, tak jak lubisz.Udało Ci się rozegrać raptem jeden mały turniej ligowy w Wawie 69 dni temu, zajmując ostatnie miejsce na 8 graczy z wynikiem 0-3, próbując grać kucem. Tutaj link dla zainteresowanych do Twojego Nicka na Pavilonie:https://thelotuspavilion.com/players/4392Statystycznie jesteś marnym graczem (w LCG), próbującym odbić sobie swoje niepowodzenia i porażki.Statystycznie każdy „nowy” gracz będący na Kotei’u lub próbując swoich sił w lokalnej grupie jest lepszy od Ciebie – uświadom to sobie, jeżeli nadal chcesz się posługiwać statystykami.
Nie, granie online nie daje Ci podstaw do wypowiadania się na temat dynamiki i mechaniki rzeczywistej, granie online jest katorgą, trwa co najmniej dwa razy dłużej, nie daje Ci takiej frajdy i przyjemności jak trzymanie kart w ręku i patrzenie w oczy przeciwnikowi. Online możesz sobie pograć w coś co do tego celu costało stworzone, np. HS’a.Papier zawsze był i będzie lepszy – nie? spróbuj podetrzeć się światłowodem.
Zawsze będziesz guru w CCG, ale LCG to jest inny świat, inny produkt.W Świecie L5R powstał niejeden produkt, CCG, LCG, Geishe, Battle for Rokugan, Ninja: Legend of the Scorpion Clan, i jeszcze na pewno coś pominąłem.Chcesz, wybierz sobie inny tytuł i przyklej się do niego, a odklej do LCG’a.Pomyślałeś o tym, że przytłaczając wszystkim swoją „jedyną słuszną” opinią to ty zabijasz scenę? Jeżeli już ktoś tutaj trafi przez przypadek i zacznie Cię czytać, to nawet nie będzie chciał spróbować grać, nawet pożyczonymi kartami, a w „Niedzieli” okrzykną ją drugim złem zaraz po Pokemonach.Dla nie znających tematu http://niedziela.pl/artykul/67775/nd/Pokemony-wciaz-atakuja
Jestem jednym z „nielicznych ocalałych”, tak jak Jar Jar, Horror i Zlevik, nadal mam decki do CCG’a. Chce nam się jechać pół Polski żeby móc zagrać, a w Wawie nawet nie zagraliśmy bo nie było kiedy, bawiliśmy się LCG’iem.CCG to nie był kawior, a LCG to nie kupa – obydwa produkty spotykają się gdzieś pośrodku, mają równą liczbe wad i zalet, tylko Ty ich nie dostrzegasz.
Jako Twój Przyjaciel (mam nadzieję że nie przesadnie za takiego się uważam) radzę Ci, napędzaj nadal scenę CCG, pokazuj jej dobre cechy (możesz nawet w oparciu do LCG), pozostań w naszych sercach i pamięci jako jej wielki człowiek i znawca tematu, pokazuj nowym graczom ten pozytywny aspekt gry, rozwijaj wątki postaci, zrób na przykład zestawienie grafik ze starej i nowej gry.Natomiast weź się odpierdol od tych co chcą grać w LCG’a i wyrażają swój zachwyt na jego temat, odpierdol się od tego systemu, od frekwencji, od oragnizacji, od sceny.
Jeżeli nie chcesz, nie masz zamiaru, działać w kierunku poprawy sytuacji OBU systemów, lub tylko obecnie obowiązującego, to zaprzestań swoich działań i wyemigruj na Filipiny.AMEN.
CytujJako Twój Przyjaciel (mam nadzieję że nie przesadnie za takiego się uważam) radzę Ci, napędzaj nadal scenę CCG, pokazuj jej dobre cechy (możesz nawet w oparciu do LCG), pozostań w naszych sercach i pamięci jako jej wielki człowiek i znawca tematu, pokazuj nowym graczom ten pozytywny aspekt gry, rozwijaj wątki postaci, zrób na przykład zestawienie grafik ze starej i nowej gry.Natomiast weź się odpierdol od tych co chcą grać w LCG’a i wyrażają swój zachwyt na jego temat, odpierdol się od tego systemu, od frekwencji, od oragnizacji, od sceny.To jest trochę przesadzone moim zdaniem. Znajdź mi jakiś konkretny przykład za czasów CCG, żebym kiedykolwiek komuś powiedział coś tak dosłownego, żeby spierdalał na drzewo czy coś w ten deseń, w reakcji na jego mniej lub bardziej przykre opinie o starej grze lub chociażby edycji. Bo takie pojawiały się (lub pojawiają się) tutaj, i to nie tak rzadko jakby się wydawało.
Oj nie wszyscujmy tak pochopnie Mnie kempy i jego jojczenie nie wadzą.
Cytat: Chord w 2018-04-17, 21:27Oj nie wszyscujmy tak pochopnie Mnie kempy i jego jojczenie nie wadzą.Na ten przykład Chord grał, Chord naprawdę wie o czym mówi, i nie mówi na każdym kroku.
Cytat: Jar Jar w 2018-04-17, 21:33Cytat: Chord w 2018-04-17, 21:27Oj nie wszyscujmy tak pochopnie Mnie kempy i jego jojczenie nie wadzą.Na ten przykład Chord grał, Chord naprawdę wie o czym mówi, i nie mówi na każdym kroku. Jar, ale gdybym w LCG przez jakiś czas nie grał to bym o nim nie pisał. Co mi zostało to takie ładne kolorowe proxy i świadomość straty czasu przy ich wycinaniu. PS. Od razu widać, że nie byliście na Siodle w zeszłym roku.
I tak tylko podpowiem, że w Warszawie ostatni raz byłem przejazdem lata temu. Ale doceniam poczucie humoru kolegów z stolicy i z tego miejsca pozdrawiam Piotra 612!
Cytat: Mlodywiem ze to offtop ale co to znaczy RTFC?Przeczytaj na spokojnie tekst karty.
wiem ze to offtop ale co to znaczy RTFC?