Autor Wątek: Krucjata Kempy'ego  (Przeczytany 2678 razy)

JNQ

  • Scorpion Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 619
    • Zobacz profil
Krucjata Kempy'ego
« dnia: 2018-04-17, 20:53 »
Wątek powstały w wyniku przeniesienia dyskusji z:

Kotei 2018.04.14-15 Warszawa

Gdzie dałem upust swojemu zmęczeniu Krucjatą prowadzoną przez Kempy'ego w stosunku do LCG, FFG, i wszystkiemu co z tym związane, a zaczęło się tak:

“Kempy“

Kto jak kto, ale akurat Ty masz najmniejsze prawo do wypowiadania się na temat LCG’a jak i tego wątku.
Na Kotei’u Cię nie było, nie masz własnych odczuć praktycznych z miejsca zdarzeń, w równym stopniu możesz się wypowiadać o scenie w Rosji, co o naszej.
Posługując się linkami i „twardymi dowodami”, tak jak lubisz.

Udało Ci się rozegrać raptem jeden mały turniej ligowy w Wawie 69 dni temu, zajmując ostatnie miejsce na 8 graczy z wynikiem 0-3, próbując grać kucem. Tutaj link dla zainteresowanych do Twojego Nicka na Pavilonie:

https://thelotuspavilion.com/players/4392

Statystycznie jesteś marnym graczem (w LCG), próbującym odbić sobie swoje niepowodzenia i porażki.
Statystycznie każdy „nowy” gracz będący na Kotei’u lub próbując swoich sił w lokalnej grupie jest lepszy od Ciebie – uświadom to sobie, jeżeli nadal chcesz się posługiwać statystykami.

Nie, granie online nie daje Ci podstaw do wypowiadania się na temat dynamiki i mechaniki rzeczywistej, granie online jest katorgą, trwa co najmniej dwa razy dłużej, nie daje Ci takiej frajdy i przyjemności jak trzymanie kart w ręku i patrzenie w oczy przeciwnikowi. Online możesz sobie pograć w coś co do tego celu costało stworzone, np. HS’a.
Papier zawsze był i będzie lepszy – nie? spróbuj podetrzeć się światłowodem.

Zawsze będziesz guru w CCG, ale LCG to jest inny świat, inny produkt.
W Świecie L5R powstał niejeden produkt, CCG, LCG, Geishe, Battle for Rokugan, Ninja: Legend of the Scorpion Clan, i jeszcze na pewno coś pominąłem.
Chcesz, wybierz sobie inny tytuł i przyklej się do niego, a odklej do LCG’a.
Pomyślałeś o tym, że przytłaczając wszystkim swoją „jedyną słuszną” opinią to ty zabijasz scenę? Jeżeli już ktoś tutaj trafi przez przypadek i zacznie Cię czytać, to nawet nie będzie chciał spróbować grać, nawet pożyczonymi kartami, a w „Niedzieli” okrzykną ją drugim złem zaraz po Pokemonach.

Dla nie znających tematu ;)
http://niedziela.pl/artykul/67775/nd/Pokemony-wciaz-atakuja

Zastanawiasz się dlaczego ruch przeniósł się wszędzie gdzie indziej a nie tutaj? Ci co chcą grać nie mają ochoty czytać powtarzających się w kółko w każdym temacie Twoich postów hejtujących to, co im akurat pasuje.

Jestem jednym z „nielicznych ocalałych”, tak jak Jar Jar, Horror i Zlevik,  nadal mam decki do CCG’a. Chce nam się jechać pół Polski żeby móc zagrać, a w Wawie nawet nie zagraliśmy bo nie było kiedy, bawiliśmy się LCG’iem.
CCG to nie był kawior, a LCG to nie kupa – obydwa produkty spotykają się gdzieś pośrodku, mają równą liczbe wad i zalet, tylko Ty ich nie dostrzegasz.

Jako Twój Przyjaciel (mam nadzieję że nie przesadnie za takiego się uważam) radzę Ci, napędzaj nadal scenę CCG, pokazuj jej dobre cechy (możesz nawet w oparciu do LCG), pozostań w naszych sercach i pamięci jako jej wielki człowiek i znawca tematu, pokazuj nowym graczom ten pozytywny aspekt gry, rozwijaj wątki postaci, zrób na przykład zestawienie grafik ze starej i nowej gry.

Natomiast weź się odpierdol od tych co chcą grać w LCG’a i wyrażają swój zachwyt na jego temat, odpierdol się od tego systemu, od frekwencji, od oragnizacji, od sceny.
Jeżeli nie chcesz, nie masz zamiaru, działać w kierunku poprawy sytuacji OBU systemów, lub tylko obecnie obowiązującego, to zaprzestań swoich działań i wyemigruj na Filipiny.

AMEN.

Zapraszam do dyskusji.

michaelius

  • Crane Clan
  • blank Personality
  • *
  • Wiadomości: 81
  • Samurai
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #1 dnia: 2018-04-17, 20:54 »
Zastanawiasz się dlaczego ruch przeniósł się wszędzie gdzie indziej a nie tutaj? Ci co chcą grać nie mają ochoty czytać powtarzających się w kółko w każdym temacie Twoich postów hejtujących to, co im akurat pasuje.

Na pewno - zarejestrowałem się tuż po premierze i na forum panowała martwa cisza. Najpierw naiwnie myślałem, że to dlatego , że nie mam dostępu do podforów klanowych  ;D

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9637
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #2 dnia: 2018-04-17, 21:06 »

“Kempy“

Najsampierw szacun za ścianę tekstu. Aż się za głowę złapałem, że się tyle dało napisać. No i dzięki za szczerość, to doceniam bo widzę, że sporo się też żółci wylało i pewnie nie było to łatwe.

Cytuj
Kto jak kto, ale akurat Ty masz najmniejsze prawo do wypowiadania się na temat LCG’a jak i tego wątku.
Na Kotei’u Cię nie było, nie masz własnych odczuć praktycznych z miejsca zdarzeń, w równym stopniu możesz się wypowiadać o scenie w Rosji, co o naszej.

Na tym akurat nie byłem, ale też w tym wątku nie komentowałem chyba niczego bezpośrednio z nim związanego (organizacja, feeling, post-party) za wyjątkiem słabej frekwencji.
 
Cytuj
Posługując się linkami i „twardymi dowodami”, tak jak lubisz.

Udało Ci się rozegrać raptem jeden mały turniej ligowy w Wawie 69 dni temu, zajmując ostatnie miejsce na 8 graczy z wynikiem 0-3, próbując grać kucem. Tutaj link dla zainteresowanych do Twojego Nicka na Pavilonie:

https://thelotuspavilion.com/players/4392

Statystycznie jesteś marnym graczem (w LCG), próbującym odbić sobie swoje niepowodzenia i porażki.
Statystycznie każdy „nowy” gracz będący na Kotei’u lub próbując swoich sił w lokalnej grupie jest lepszy od Ciebie – uświadom to sobie, jeżeli nadal chcesz się posługiwać statystykami.

Statystycznie to jestem słabym graczem ogólnie, niezależnie od gry.

I tak tylko podpowiem, że w Warszawie ostatni raz byłem przejazdem lata temu. Ale doceniam poczucie humoru kolegów z stolicy i z tego miejsca pozdrawiam Piotra 612!

Cytuj
Nie, granie online nie daje Ci podstaw do wypowiadania się na temat dynamiki i mechaniki rzeczywistej, granie online jest katorgą, trwa co najmniej dwa razy dłużej, nie daje Ci takiej frajdy i przyjemności jak trzymanie kart w ręku i patrzenie w oczy przeciwnikowi. Online możesz sobie pograć w coś co do tego celu costało stworzone, np. HS’a.
Papier zawsze był i będzie lepszy – nie? spróbuj podetrzeć się światłowodem.

Zanim zaczniesz brnąć dalej w temat. Primo, z tego co widzę, granie na Jinteki, przez automatyzację i "nadzór programowy" może być bardzo szybkie. A dwa, w L5R LCG po kablu w życiu nie grałem mimo, że miałem nawet zrobioną swoją bazę i image pack pod SnM zanim powstał plugin do OCTGN. Wot trochę goldfishingu i narzędzie do deckbuildingu. I tyle.

Cytuj
Zawsze będziesz guru w CCG, ale LCG to jest inny świat, inny produkt.
W Świecie L5R powstał niejeden produkt, CCG, LCG, Geishe, Battle for Rokugan, Ninja: Legend of the Scorpion Clan, i jeszcze na pewno coś pominąłem.
Chcesz, wybierz sobie inny tytuł i przyklej się do niego, a odklej do LCG’a.
Pomyślałeś o tym, że przytłaczając wszystkim swoją „jedyną słuszną” opinią to ty zabijasz scenę? Jeżeli już ktoś tutaj trafi przez przypadek i zacznie Cię czytać, to nawet nie będzie chciał spróbować grać, nawet pożyczonymi kartami, a w „Niedzieli” okrzykną ją drugim złem zaraz po Pokemonach.

Dla nie znających tematu ;)
http://niedziela.pl/artykul/67775/nd/Pokemony-wciaz-atakuja

Jeśli ktoś sugeruje się wyłącznie moją opinią, to znaczy że ma rozregulowany aparat poznawczy. Dodatkowo zacząłem się przyczepiać do LCG'a dopiero od pierwszego kontaktu wzrokowego (startowe previusy w kwietniu 2017?) co nasiliło się jak zacząłem grać "w realu". Gdy już miałem te podstawy do tego by wyrobić sobie o tej grze, podpartą już jakimś doświadczeniem, opinię. Czasowo było to jakoś w wakacje kiedy dostałem od agentów Kolat to czego brakowało najbardziej czyli rozpiski tury i schemat okien akcji.

Wcześniej to miałem (i ciągle mam) "ale" do FFG. A teraz FFG/Asmodee.

Cytuj
Zastanawiasz się dlaczego ruch przeniósł się wszędzie gdzie indziej a nie tutaj? Ci co chcą grać nie mają ochoty czytać powtarzających się w kółko w każdym temacie Twoich postów hejtujących to, co im akurat pasuje.

JNQ, w wolnej chwili, odśwież zakładki i zrób sobie rundkę po forach związanych z L5R. Są może dwa na krzyż na których pisze się cokolwiek. Reszta zniknęła, albo zostałą zjedzona przez ruskie spamboty. Discord i Facebook.

Cytuj
Jestem jednym z „nielicznych ocalałych”, tak jak Jar Jar, Horror i Zlevik,  nadal mam decki do CCG’a. Chce nam się jechać pół Polski żeby móc zagrać, a w Wawie nawet nie zagraliśmy bo nie było kiedy, bawiliśmy się LCG’iem.
CCG to nie był kawior, a LCG to nie kupa – obydwa produkty spotykają się gdzieś pośrodku, mają równą liczbe wad i zalet, tylko Ty ich nie dostrzegasz.

Tu się nie zgodzę. Mam pełną świadomość tego co jest/było wadą w CCG. Nie zmienia to faktu, że uważam, iż granie w LCG jest po prostu nudne i bezpłciowe. To jest moja >osobista< opinia i raczej nie jestem w niej tak całkowicie osamotniony.


Cytuj
Jako Twój Przyjaciel (mam nadzieję że nie przesadnie za takiego się uważam) radzę Ci, napędzaj nadal scenę CCG, pokazuj jej dobre cechy (możesz nawet w oparciu do LCG), pozostań w naszych sercach i pamięci jako jej wielki człowiek i znawca tematu, pokazuj nowym graczom ten pozytywny aspekt gry, rozwijaj wątki postaci, zrób na przykład zestawienie grafik ze starej i nowej gry.

Natomiast weź się odpierdol od tych co chcą grać w LCG’a i wyrażają swój zachwyt na jego temat, odpierdol się od tego systemu, od frekwencji, od oragnizacji, od sceny.

To jest trochę przesadzone moim zdaniem. Znajdź mi jakiś konkretny przykład za czasów CCG, żebym kiedykolwiek komuś powiedział coś tak dosłownego, żeby spierdalał na drzewo czy coś w ten deseń, w reakcji na jego mniej lub bardziej przykre opinie o starej grze lub chociażby edycji. Bo takie pojawiały się (lub pojawiają się) tutaj, i to nie tak rzadko jakby się wydawało.

Cytuj
Jeżeli nie chcesz, nie masz zamiaru, działać w kierunku poprawy sytuacji OBU systemów, lub tylko obecnie obowiązującego, to zaprzestań swoich działań i wyemigruj na Filipiny.
AMEN.

Akurat na Chikanie można od jakiegoś czasu pisać tak i siak. I tego bym nie zmieniał. Może, skoro jest taka prośba, postaram się troszkę wyluzować w kwestii gry (w obie strony), ale nie obiecuję że się uda. Z kolei z FFG mam na pieńku i to się raczej nie zmieni.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


JNQ

  • Scorpion Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 619
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #3 dnia: 2018-04-17, 21:16 »
Cytuj
Jako Twój Przyjaciel (mam nadzieję że nie przesadnie za takiego się uważam) radzę Ci, napędzaj nadal scenę CCG, pokazuj jej dobre cechy (możesz nawet w oparciu do LCG), pozostań w naszych sercach i pamięci jako jej wielki człowiek i znawca tematu, pokazuj nowym graczom ten pozytywny aspekt gry, rozwijaj wątki postaci, zrób na przykład zestawienie grafik ze starej i nowej gry.

Natomiast weź się odpierdol od tych co chcą grać w LCG’a i wyrażają swój zachwyt na jego temat, odpierdol się od tego systemu, od frekwencji, od oragnizacji, od sceny.

To jest trochę przesadzone moim zdaniem. Znajdź mi jakiś konkretny przykład za czasów CCG, żebym kiedykolwiek komuś powiedział coś tak dosłownego, żeby spierdalał na drzewo czy coś w ten deseń, w reakcji na jego mniej lub bardziej przykre opinie o starej grze lub chociażby edycji. Bo takie pojawiały się (lub pojawiają się) tutaj, i to nie tak rzadko jakby się wydawało.

Nie, o ile pamiętam Ty nigdy nie użyłeś tak dosadnych słów, ani nikt nie użył ich w stosunku do Ciebie.
Każdy od dłuższego czasu próbuje ci to powiedzieć delikatnie, że przesadzasz, że zamulasz, że się czepiasz, czy żeby Cię zbanować.
Mówią to w półsłówkach, w żartach, między słowami.

Niestety Coś przesłania Ci ten widok, i nie dostrzegasz tego co wszyscy chcą Ci powiedzieć.
Że są tym po prostu zmęczeni.



Chord

  • Crane Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2201
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #4 dnia: 2018-04-17, 21:27 »
Oj nie wszyscujmy tak pochopnie  ;) Mnie kempy i jego jojczenie nie wadzą.
Crane Clan • Samurai • Courtier • Follower of Shiba • Geisha Overseer • Maho-Tsukai

...so I took two ronins, geisha, spider and ninja to make my own Crane Dueling with blackjack and hookers.

JNQ

  • Scorpion Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 619
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #5 dnia: 2018-04-17, 21:28 »
Oj nie wszyscujmy tak pochopnie  ;) Mnie kempy i jego jojczenie nie wadzą.

No tak, do listy można dodać jeszcze Tasio'ra, jako Wieszcza Siewcę zagłady :P

Jar Jar

  • Crane Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 1100
  • Star Fleet Commander
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #6 dnia: 2018-04-17, 21:33 »
Oj nie wszyscujmy tak pochopnie  ;) Mnie kempy i jego jojczenie nie wadzą.

Tobie Chord może nie, ale podejrzewam że spora większość ma już po dziurki w nosie jego smutnego pierdolenia i tej prywatnej krucjaty przeciwko FFG. Sorry Kempy, ale taka prawda.  Gry nie kupiłeś, w grę nie grasz, a tylko na podstawie jakichś z dupy wyjętych statystyk próbujesz innym grę obrzydzić. Albo się trzymaj CCG i weź się odpierwiastkuj od LCG, albo zacznij grać. Wtedy będziesz mógł komentować.  Na ten przykład Chord grał, Chord naprawdę wie o czym mówi, i nie mówi na każdym kroku. A Ty?  Ty jesteś jak ten memiczny Student Prawa.


kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9637
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #7 dnia: 2018-04-17, 21:35 »
Oj nie wszyscujmy tak pochopnie  ;) Mnie kempy i jego jojczenie nie wadzą.

Na ten przykład Chord grał, Chord naprawdę wie o czym mówi, i nie mówi na każdym kroku.

Jar, ale gdybym w LCG przez jakiś czas nie grał to bym o nim nie pisał. Co mi zostało to takie ładne kolorowe proxy i świadomość straty czasu przy ich wycinaniu. :)

PS. Od razu widać, że nie byliście na Siodle w zeszłym roku. :D
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


Jar Jar

  • Crane Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 1100
  • Star Fleet Commander
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #8 dnia: 2018-04-17, 21:40 »
Oj nie wszyscujmy tak pochopnie  ;) Mnie kempy i jego jojczenie nie wadzą.

Na ten przykład Chord grał, Chord naprawdę wie o czym mówi, i nie mówi na każdym kroku.

Jar, ale gdybym w LCG przez jakiś czas nie grał to bym o nim nie pisał. Co mi zostało to takie ładne kolorowe proxy i świadomość straty czasu przy ich wycinaniu. :)

PS. Od razu widać, że nie byliście na Siodle w zeszłym roku. :D

No cóż... Fakt, z tym siodłem to jednak odległość i obecne warunki bytowe mnie pokonały. Jednak mimo to nadal uważam, ze pokazujesz temat bardzo jednostronnie wyolbrzymiając negatywy, nie mając próbki porównawczej na obecnej scenie, Ja wiem że stare CCG było lepsze, bez dwóch zdań, ale stare umarło i choćbyś się zesrał to tego nie zmienisz. Czas na nowe.


612

  • Dragon Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #9 dnia: 2018-04-17, 23:05 »
I tak tylko podpowiem, że w Warszawie ostatni raz byłem przejazdem lata temu. Ale doceniam poczucie humoru kolegów z stolicy i z tego miejsca pozdrawiam Piotra 612!
Na swoją obronę mam tylko fakt, że rejstrując się na ligę byłem pijany i ciepło o Tobie myślałem! ;D

Largo

  • Crab Clan
  • blank Personality
  • *
  • Wiadomości: 74
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #10 dnia: 2018-04-17, 23:11 »
Hehe
Jak na to patrzę co tu piszecie to można napisać nową opowieść w klimacie Rokuganu, czyli jak to Skorpion z Żurawiem cisną Lwu za jego przywiązanie do starego porządku :-)
Prawda jest taka LCG to nie CCG i po ch... się tak unosić. Jak komuś coś nie pasuje to niech wybierze swoją drogę i się odpierdoli od reszty.
Dajcie na luz samuraje, bo wiecie... Pan Crab otworzy drzwi i wprowadzi takich co do reszty rozjebią system :-)
"The Crab do not defend the Wall.
The Crab ARE the Wall."

Bayushi Shinzo

  • Crane Clan
  • temptation Personality
  • *
  • Wiadomości: 1221
  • 666 lub 333333 wybór należy do Ciebie
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #11 dnia: 2018-04-17, 23:13 »
Ja mam jak JNQ i Jar ale to wiadomo nie od dziś ale chłopakom udało się to ubrać w słowa.

Cytat: kempy
Cytat: Mlody
wiem ze to offtop ale co to znaczy RTFC?
Przeczytaj na spokojnie tekst karty.

Chord

  • Crane Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2201
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #12 dnia: 2018-04-18, 01:03 »
A ja mam jak kempy :) Tylko z natury chyba podchodzę do tego bardziej umiarkowanie i refleksyjnie, ale New5R po prostu nie lubię (dlatego łatwiej mi pobłażać tej nienajmądrzejrzej krucjacie).
Co raz próbuję znów sobie w nią pograć i popróbować, ale siadam i... całą esencja nowej rozrywki jest na nie.

 A potem jeszcze się okazuje, że w międzyczasie wyszły jakieś karty, na których widok grać się odechciewa :) (ostatnim razem był to chyba imperialista bezczelnie skracający decka i cesarska chałupa +2 do favora - pierwsze jest zwyczajnie źle pomyślane, bo zamiast promować theme jest abuse'owane do upłynniania dynastii, drugie jest... no nie oszukujmy się, głupim randomem, komu pierwszemu wyjdzie ten ma propsy za nic - na cios od fenolskiego dodatku jeszcze czekam ;) ) Niby w AGoTcie też jest tego mnóstwo. Co rusz przeciwnik zagrywa kartonem, który ja bym się brzydził do talii wkładać, ale tam przynajmniej mechanika mniej mnie odstręcza.

Aha i nie jest tak, że ja nie narzekam - tylko częściej truję o tym wro grupie w realu :) Zapytajcie paka to wam powie, że jestem groszy od kempego.

Crane Clan • Samurai • Courtier • Follower of Shiba • Geisha Overseer • Maho-Tsukai

...so I took two ronins, geisha, spider and ninja to make my own Crane Dueling with blackjack and hookers.

612

  • Dragon Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #13 dnia: 2018-04-18, 09:31 »
Ja nie mam jak kempy, ale go, jak mi się wydaje, rozumiem.
To nie jest kwestia samej gry, w sensie jej mechaniki, słabo zaprojektowanych kart czy marnej polityki wydawniczej, bo to naszego przyjaciela nie obchodzi.
Problem leży gdzie indziej i ma on dużo poważniejsze podłoże, niż jakieś tam dziecinne oczekiwania co do rozgrywki. Jak wszyscy bowiem wiemy, L5R ma w sercu kempego miejsce szczególne, to gra, z którą przeżył wiele lat, w którą się zaangażował całym sobą i którą, nie bójmy się użyć tego słowa, po prostu pokochał. I tę jego wielką miłość porwało znienawidzone przez niego FFG i przerobiło na swoją modłę, gwałcąc AEGowy dorobek kompletnym przewrotem w kwestii mechaniki rozgrywki i, biorąc pod uwagę raczej nieciekawe doświadczenia poprzednich ich gier, skazując na ponowną, powolną śmierć. Byłem ostatnio w kinie na filmie Małgorzaty Szumowskiej pt. TWARZ, jeżeli nie widzieliście, to uwaga bo będzie spojler - główny bohater miał kobitę z którą chciał się pobrać, ona powiedziała tak i było pięknie, aż wpadł do dziury i miał przeszczep twarzy, po którym wyglądał delikatnie mówiąc nieciekawie. No i ona, jak go zobaczyła, to mimo uczucia poleciała gdzie indziej. I tak samo jest z kempym - on jest tą kobietą, facet to L5R, a ta czarna dziura to FFG, która obróciła obiekt jego miłości w potwora. I dlatego to nasz kempy trwa w tej krucjacie, hejtując wszystko, co FFG z legendą robi, ale on się tym hejtem cieszy, cieszy się przecież, że im nie wychodzi, bo ten hejt podszyty jest nadzieją śmierci projektu i jego odnową w jedynie słusznej, starej-nowej formie. I tu docieramy do prawdziwej tragedii tego dramatu, z którą nasz bohater nie chce się pogodzić - niczego nowego już po LCGu nie będzie, w związku z czym ta miłość do serii, która kempym kieruje, ma skutek niestety wyłącznie destrukcyjny :(

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9637
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Krucjata Kempy'ego
« Odpowiedź #14 dnia: 2018-04-18, 09:50 »
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe